Więcej niż instytucja. Pięć lat ECUS
fot. Jarosław Piwowarski
Pięć lat temu w Elblągu zaczęła się zmiana, którą dziś widać nie tylko w nazwie, ale przede wszystkim w sposobie pomagania ludziom. MOPS zamienił się w Elbląskie Centrum Usług Społecznych. To był początek nowego sposobu myślenia o pomocy społecznej. Takiego, który stawia człowieka, relacje oraz potrzeby mieszkańców w centrum działania.
Nie procedury, ale ludzie
Przez lata pomoc społeczna kojarzyła się głównie z interwencją i wsparciem finansowym. Model Centrum Usług Społecznych poszerzył tę perspektywę. Otworzył przestrzeń na budowanie relacji, wspieranie rodzin, aktywizowanie seniorów, rozwijanie usług dla osób z niepełnosprawnościami czy tworzenie miejsc spotkań dla tych, którzy często zostawali sami ze swoimi problemami.
Jak podkreśla dyrektor ECUS Beata Kulesza:
- Przekształcenie w CUS dawało możliwość zmiany, bycia ośrodkiem, w którym każdy znajdzie miejsce dla siebie, gdzie udzielane jest wsparcia w formie pieniężnej, niepieniężnej. To miejsce spotkań, licznych wydarzeń, konferencji, warsztatów, których głównym celem jest dbanie o relacje i budowanie więzi. To spotkania osób, często samotnych w naszych klubach seniora. To rozwój usług społecznych, szeroko rozumiane poradnictwo specjalistyczne, usługi asystenckie, opieka wytchnieniowa, usługi logopedyczne, zdrowotne. To działania na rzecz rodzin, ale i społeczności lokalnych.
Za tymi działaniami stoją jednak przede wszystkim ludzie i ich codzienne historie. To właśnie one najlepiej pokazują, czym naprawdę jest ta zmiana. Nie statystyki, nie procedury, ale konkretne twarze, relacje i emocje.
- Bez nich nie byłoby CUS-u. Nie działyby się „cuda”, dla których warto być w tej pracy, mimo że staje się coraz trudniejsza, wymagająca i przytłaczająca odpowiedzialnością. Dla Pani Janki, która po przyjściu do klubu seniora nie jest już samotna, Jaśka z rodziny zastępczej, który teraz radośnie się przytuli i da kwiatki zerwane prosto z łąki. To oni zarażają energią i powodują, że zmieniamy się, by stawać się kimś ważnym w czyimś życiu.
To właśnie ta zmiana jest dziś najbardziej widoczna. ECUS nie tylko reaguje na kryzysy, ale przede wszystkim pomaga im zapobiegać. Wspiera, edukuje, integruje, buduje lokalna wspólnotę.
Zmiana, którą widać
Monika Kurpanik, dyrektor Departamentu Zdrowia i Spraw Społecznych, zauważa:
- Przez te 5 lat miałam niewątpliwą przyjemność zaobserwować, że nie była to tylko zmiana nazwy. To miejsce stało się bardziej otwarte, przyjazne i bliższe mieszkańcom. Widzimy, jak ECUS wychodzi do ludzi, rozmawia z nimi, słucha ich potrzeb i wspólnie szuka rozwiązań. Z roku na rok coraz mocniej widać, jak jego działania wpływają na lokalną społeczność - integrują, aktywizują i pokazują, że wsparcie to coś znacznie więcej niż pomoc w trudnych chwilach.
Podobnie rozwój elbląskiego centrum ocenia Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Olsztynie:
- Z perspektywy Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Olsztynie ostatnie pięć lat to czas dynamicznego rozwoju Elbląskiego Centrum Usług Społecznych. ECUS konsekwentnie buduje nowoczesny model usług społecznych, skutecznie odpowiadając na potrzeby mieszkańców oraz rozwijając ofertę wsparcia dla różnych grup społecznych. Na przestrzeni lat Centrum stało się aktywnym realizatorem projektów społecznych polegających m.in. na wdrażaniu nowych usług oraz realizowaniu działań zgodnych z ideą deinstytucjonalizacji. Jest jednostką, która buduje nowoczesne podejście do polityki społecznej. Szczególnie cenimy otwartość zespołu na rozwój kompetencji, udział w szkoleniach i działaniach edukacyjnych organizowanych przez ROPS, a także gotowość do dzielenia się doświadczeniami z innymi samorządami. Dziś ECUS jest przykładem instytucji, która skutecznie łączy profesjonalizm, otwartość na zmiany i zaangażowanie w budowanie lokalnej społeczności. - podkreśla Anna Konecko, Kierownik Biura Rozwoju Społecznego.
Partnerstwo zamiast podwykonawstwa
Szczególnie mocno znaczenie tej zmiany widać we współpracy z organizacjami pozarządowymi. To właśnie partnerstwo stało się jednym z filarów nowego modelu.
Jak podkreśla dr Krzysztof Grablewski, prezes Fundacji Elbląg:
- Z perspektywy Fundacji Elbląg w ciągu ostatnich pięciu lat działalność ECUS w Elblągu znacząco się rozwinęła. Dostrzegamy przede wszystkim poszerzenie zakresu wsparcia kierowanego do mieszkańców miasta oraz zwiększenie dostępności różnorodnych usług społecznych i publicznych.
ECUS dysponuje obecnie większymi możliwościami realizacji działań na rzecz Elblążan, co przekłada się na skuteczniejsze odpowiadanie na potrzeby lokalnej społeczności.
- Jako Fundacja Elbląg bardzo wysoko oceniamy naszą współpracę z ECUS. W ostatnich latach współpraca ta rozwijała się w wielu obszarach, przyczyniając się do realizacji licznych działań i inicjatyw na rzecz mieszkańców Elbląga oraz okolic. W naszej ocenie partnerstwo to stanowi istotny element lokalnego systemu wsparcia społecznego.
O tym, jak duża była to zmiana i jak wiele wymagała determinacji, mówi także Arkadiusz Jachimowicz, prezes Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych.
- Podziwiam odwagę, także samorządu, i konsekwencję, z jaką Beata Kulesza zmieniała elbląski ośrodek pomocy społecznej, o zakorzenionej od dziesiątków lat nazwie MOPS. Przy każdym słownym powrocie do starej nazwy z naciskiem przypominała: teraz to jest ECUS.
Ale to pewnie było stosunkowo łatwe. Ile musiała wnieść wysiłku, aby otworzyć pracowników na nową, otwartą formułę działania, bo przecież nie wystarczy zmiana szyldu. Udało jej się to. I udało jej się pozyskać grupę organizacji społecznych, z którymi na co dzień pracuje, traktując nas nie jak podwykonawców, ale jak partnerów. Z dumą słyszę w różnych gremiach województwa, że elbląski ECUS jest punktem odniesienia, marką, celem. Wiem, że to nie koniec drogi, ale już teraz z przekonaniem gratuluję.
To dopiero początek drogi
Po pięciu latach ECUS jest miejscem, które łączy ludzi, instytucje i różne formy wsparcia. Miejscem, które pokazuje, że pomoc społeczna może być nowoczesna, partnerska i naprawdę bliska mieszkańcom.
Ale ta droga wciąż trwa. I właśnie o tym przypomina na koniec Beata Kulesza:
- Czego potrzebujemy? Ludzi z pasją. Rozbudowy Centrum, gdyż pomieszczenia, które posiadamy, są już niewystarczające a przede wszystkim ostatecznych zmian ustawowych, które uregulowałyby kwestie funkcjonowania CUS-ów. Mam nadzieję, że nasze rekomendacje przekazane podczas konsultacji z ministerstwem zostaną uwzględnione i będą satysfakcjonujące dla mieszkańców i środowiska zawodowego pracowników CUS-ów.