Wielkie sportowe emocje za nami!

Wielkie sportowe emocje za nami!

Wielkie sportowe emocje za nami! - Wielkie sportowe emocje za nami!

W niedzielę miała miejsce finałowa edycja cyklu Garmin Iron Triathlon! W tym roku gospodarzem wielkiego finału było miasto Elbląg, a na zawody zgłosiło się ponad 700 osób. Zawodnicy tradycyjnie rywalizowali na dystansie 1/4 IM lub 1/8 IM, a najmłodsi w biegach z serii Garmin Kids. Nowością w tym roku była możliwość wystartowania w trzyosobowej sztafecie, w której jedna osoba płynęła, druga jechała na rowerze, a trzecia biegła.

Centrum zawodów wraz ze strefą zmian, expo oraz biurem zawodów zlokalizowane było przy Bulwarze Zygmunta Augusta, nad rzeką Elbląg, w której odbył się etap pływacki. Wytyczenie trasy biegowej ulicami Starego Miasta oraz usytuowanie mety spowodowały, że były to niezwykle widowiskowe i atrakcyjne, zarówno dla zawodników, jak i kibiców zawody.


Po starcie dzieci wyruszyli zawodnicy i zawodniczki mierzący się z krótszym triathlonem, a pierwsi na mecie zameldowali się Michał Ceklarz (UKS Tri-Team Rumia, 1:05:35) i Katarzyna Rumińska (MKS Delfin Malbork, 1:13:04).


Dziesięć minut później na trasę wyruszyli zawodnicy z głównego dystansu. Pierwszy z wody, wyszedł Sebastian Najmowicz z Tri NEGU. Drugi po pływaniu był Robert Karaś z LABOSPORT Team, a trzeci Filip Przymusiński z UAM Triathlon Poznań. Szybka trasa kolarska sprzyjała Marcinowi Ławickiemu (LABOSPORT Team MTS Lubin CCC), który jako pierwszy opuścił strefę zmian i ruszył na trasę biegową. Tuż za nim wybiegli Tomasz Szala (Airbike Armexim Development), Robert Karaś, Łukasz Kalaszczyński (KM Sport Team) i Filip Przymusiński.

Pierwszy na metę wbiegł Łukasz Kalaszczyński, który osiągnął czas 1:54:38. Drugie miejsce zajął Tomasz Szala (1:55:56), a na trzecim miejscu na podium w Elblągu stanął Marcin Ławicki z czasem 1:56:16.


Wśród kobiet najlepsza okazała się Katarzyna Czerwińska z Warszawy osiągając wynik 2:13:11. Po zaciętej rywalizacji na trasie, drugie miejsce przypadło Ewelinie Szabelskiej (Kuźnia Triathlonu, 2:16:43), a trzecie Paulinie Załuckiej z Kawa Kamp (2:18:07).


- „Gratuluję bardzo wszystkim sportowcom biorącym udział w dzisiejszej imprezie. Elbląg debiutował w cyklu Garmin Iron Triathlon. Mam jednak nadzieję, że na stałe się ona w sportowy kalendarz naszego miasta. Już dziś więc serdecznie wszystkich zapraszam” – mówił podczas wręczania nagród wiceprezydent Elbląga Janusz Nowak.


Przypominamy, że główną klasyfikacją końcową Garmin Iron Triathlon 2016 jest „Battle of the sexes”, czyli bitwa płci (połączona klasyfikacja kobiet i mężczyzn). Klasyfikacja ta prowadzona jest oddzielnie dla dystansu 1/4 IM oraz dla 1/8 IM. W bitwie płci liczy się łączny czas najlepszych czterech wyników z imprez Garmin Iron Triathlon 2016 na dystansie 1/4 IM pierwszego mężczyzny i łączny czas najlepszych czterech wyników z imprez Garmin Iron Triathlon 2016 na dystansie 1/4 IM pierwszej kobiety, który będzie porównany z wynikami Mistrzów Świata z Hawajów z 2015 roku. Który z zawodników będzie bliżej czasu Jana Frodeno (8:14:40) i która z zawodniczek będzie bliżej czasu Danieli Ryf (8:57:57) lub kto pokona ten czas z większą przewagą, zwycięży w klasyfikacji generalnej cyklu na dystansie 1/4 IM. W ten sposób wyłoni się najlepszy zawodnik lub zawodniczka całego cyklu i będzie można wirtualnie porównać czasy z najlepszymi zawodnikami na świecie. Analogicznie wyliczana jest klasyfikacja generalna cyklu na dystansie 1/8 IM, z tym, że czasy czterech najlepszych imprez na tym dystansie porównywane są z czasami Mistrzów Świata z Zell am See z 2015 roku czyli z Janem Frodeno (3:51:19) i Danielą Ryf (4:11:34).
 
Bój o pierwsze miejsce w popularnym „Ironmanie na raty” w klasyfikacji „Battle of the sexes” i nagrodę główną, czyli rower czasowy Giant Trinity, wygrał Łukasz Kalaszczyński z czasem 7:56:58. Drugi w „generalce” był Tomasz Szala, który pokonał „Ironmana na raty” w czasie 8:09:17 i tym samym wygrał miernik mocy firmy Garmin. Trzecie miejsce i pianka sailfish przypadła Filipowi Przymusińskiemu, a jego wynik końcowy po czterech najlepszych „ćwiartkach” to 8:31:17. Na krótszym dystansie zwyciężyła Marta Łagownik osiągając czas łączny z czterech najlepszych imprez 4:51:36, wyprzedzając Szymona Dzika, który uzyskał wynik 4:39:44, natomiast trzecie miejsce w „Battle of the sexes” przypadło Maksymiliana Świderskiego (4:46:10).


Jak co roku podczas finałowej edycji cyklu Garmin Iron Triathlon, zawodnicy, którzy ukończyli minimum cztery imprezy wchodzące w skład GIT 2016, brali udział w zawodach „Kto pierwszy, ten lepszy” i stanęli przed szansą wygrania nowego samochodu SUV Peugeot 2008, pianka marki sailfish, a także urządzenia GPS firmy Garmin. Zwycięską ręką z tego pojedynku wyszła Katarzyna Baran i to właśnie do niej trafiło nowe auto!


Na podium – i to w różnych kategoriach nie zabrakło również elblążan. To tylko dowód tego jak bogate tradycje ma nasze miasto właśnie w tej dyscyplinie sportu. Trzeba jednak przyznać, że świetnie spisali się nie tylko nasi sportowcy, ale i mieszkańcy, którym należą się ogromne brawa za wspaniały doping. Dziękujemy również wszystkim organizatorom, służbom porządkowym, sponsorom i wolontariuszom, dzięki którym mogliśmy przeżywać tak piękne sportowe widowisko.

Galeria zdjęć

Szczegółowe wyniki