„Ulotkowa” przestrzeń miejska

ulotki

ulotki - ulotki


Ulotki, które rozwieszane są na wielu słupach oświetleniowych i tych ze znakami drogowymi, reklamują najczęściej pożyczki i szybkie kredyty. Problem w tym, że wiszą nielegalnie, bez zgody właścicieli słupów, szpecąc przy tym przestrzeń miejską. W Elblągu rozpoczyna się właśnie akcja, która zmierza do wyeliminowania lub przynajmniej ograniczenia tego zjawiska.  

- Głównym celem akcji jest położenie kresu oklejaniu słupów oświetleniowych i znaków drogowych nielegalnymi reklamami – mówi pomysłodawca akcji Roman Smoleński, inspektor ds. estetyki miasta w Departamencie Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego.

Miękkie i twarde metody
Działania prowadzone będą przez cały grudzień, kiedy odnotowuje się znaczny wzrost dystrybucji nielegalnych ulotek na słupach. W akcję włączyły się redakcje lokalnych i regionalnych mediów, Telewizja Elbląska, Radio Olsztyn, gazeta internetowa PortEl oraz gazeta Dziennik Elbląski. To właśnie te redakcje zarejestrowały w ubiegłym tygodniu wypowiedzi pięciorga znanych z życia publicznego elblążan, w których odnoszą się oni do nachalnych ulotkowych reklam. Ulotkowymi zastrzeżeniami dzielą się Maria Kasprzycka dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego, Bożena Sielewicz dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, Jerzy Wojewski wieloletni pracownik elbląskiego Zamechu, organizator życia kulturalnego w Elblągu, Andrzej Korpacki dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych i młody elbląski muzyk Gracjan Kalandyk (uczestnik programu „The Voice of Poland”). Ta delikatna presja na rozklejających ulotki i ich zleceniodawców ma pokazać, że nie ma zgody na zaśmiecanie wspólnej miejskiej przestrzeni.

Równoległe z kampanią w mediach prowadzone będą działania zmierzające do usuwania ulotek. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w nadchodzącym miesiącu będzie czyścić słupy oświetleniowe i zwracać uwagę na ulotki pojawiające się w nowych miejscach. Dodatkowo Straż Miejska identyfikować będzie firmy, które zlecają kolportaż ulotek i podejmować rozmowy z ich przedstawicielami informując, że w świetle obecnych przepisów rozklejanie ulotek bez zgody właściciela jest kwalifikowane jako wykroczenie.