Wiadukt jest bezpieczny!

konferencja

konferencja - konferencja

Wiadukt jest bezpieczny - tymi słowami, dwukrotnie powtórzonymi, Witold Wróblewski rozpoczął dzisiejszą konferencję prasową odnosząc się do nieprawdziwych informacji medialnych dotyczących tej inwestycji.

- Szanowni elblążanie, Zatorzanie chcę jednoznacznie stwierdzić, że wiadukt na Zatorze jest bezpieczny. To kompletna bzdura, że grozi nam jakieś niebezpieczeństwo, a powstała ona tylko i wyłącznie na potrzeby kampanii wyborczej – mówił zdecydowanie prezydent Wróblewski

- Dziwię się, że niektórzy politycy zamiast cieszyć się, zajęli się obrzucaniem błotem inwestycji, która służy wszystkim mieszkańcom. Wiadukt został ukończony w terminie i zgłoszony do odbioru do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, a ten, chcę to podkreślić nie podlega prezydentowi. Powiatowy Inspektor wydał pozytywną decyzje dopuszczającą obiekt do użytku – mówił dalej prezydent

Ważne argumenty dotyczące wiaduktu podważające tezy pojawiające się w mediach przedstawił Janusz Nowak wiceprezydent Elbląga:

- Po pierwsze: „Inspektor nadzoru budowlanego” to nie zawód, to samodzielna funkcja techniczna w budownictwie i zawsze przypisana to konkretnej budowy. Grzegorz Guzowski nie był inspektorem nadzoru budowlanego na budowie wiaduktu i jako osoba postronna nie miał na nią wstępu. Skąd zatem takie opinie?

- Po drugie: Jak można poważnie traktować kogoś, kto nie uczestnicząc w procesie budowlanym wyraża swoje poglądy używając w dodatku sformułowań typu: - „Nasuwa się wątpliwość…” - „Niezbyt przyłożono się…” - „…zasłaniając zbrojenie wiaduktu masami betonowymi niewiadomego pochodzenia” - „Powyższe może się przyczynić…” - „Najprawdopodobniej nie zdemontowano…” - „Możliwe, że …”  - „…prawdopodobnie nie zostały wykonane…”

- To jedyne „konkrety”, jakich możemy doczytać się w opinii pana inżyniera (nie inspektora nadzoru budowlanego). Czy wiarygodne są więc takie stwierdzenia stawiane przez osobę nie będącą uczestnikiem procesu budowlanego? – pytał wiceprezydent Nowak

- Po trzecie: Prace na budowie wykonywane były przez profesjonalną firmę budowlana, a jej nadzór, w szczególności kierownik budowy, zasługuje na najwyższą ocenę. Cały proces inwestycyjny nadzorowany był przez „Inżyniera kontraktu”, który zatrudnia najwyższej klasy specjalistów, w tym inżynierów, którzy pełnili funkcję „inspektorów nadzoru budowlanego”, którzy skrupulatnie sprawdzali zarówno jakość użytych materiałów, jakość wykonywanych prac oraz zgodność z projektem budowlanym.

- I po czwarte: Przed odbiorem przeprowadzono próbę obciążeniową wiaduktu. Wiadukt jest w klasie A z dopuszczalnym obciążeniem 50 ton. W czasie próby wiadukt został obciążony 168 tonami. Budowa przeszła kontrolę obowiązkową Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i w dniu 5 października br. zostało wydane pozwolenia na użytkowanie nr 63/2018 – zakończył wiceprezydent Nowak