Cześć i chwała Bohaterom Powstania!

rocznica wybuchu Powstania

rocznica wybuchu Powstania - rocznica wybuchu Powstania

Wczoraj pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego, Żołnierzy Armii Krajowej elblążanie upamiętnili 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W obchodach wziął udział Witold Wróblewski prezydent Elbląga i wiceprezydent Janusz Nowak. Pod obeliskiem zgromadzili się również parlamentarzyści, duchowieństwo, kombatanci, przedstawiciele Rady Miejskiej, służb mundurowych, elbląska młodzież, kibice Olimpii Elbląg, a także członkowie organizacji i stowarzyszeń. Oprawę uroczystości zapewniło wojsko.

Punktualnie o godzinie 17.00 na terenie miasta zawyły syreny alarmowe. Chwilę później, zgodnie z ceremoniałem wojskowym, na maszt została wciągnięta biało-czerwona flaga i odegrany Hymn Państwowy Rzeczpospolitej Polskiej.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

List do zebranych odczytał Ireneusz Ziemiński wiceprezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Elblągu. Do mieszkańców zwrócił się wicewojewoda warmińsko-mazurski Sławomir Sadowski wspominając, że powstańcy szli do walki z hasłem wypisanym na elbląskim pomniku "Zawsze wierni Bogu i Ojczyźnie. Przypomniał także, że po rozpoczęciu Powstania na drugim brzegu Wisły stanęła sowiecka ofensywa i czekała aż ten polski zryw upadnie. Rosjanie ruszyli do walki dopiero w styczniu 1945 roku.

Witold Wróblewski prezydent Elbląga mówił do zebranych m.in.

1 sierpnia ‘44 roku o siedemnastej wybiła godzina „W” dając sygnał do rozpoczęcia walk. Pierwsza faza Powstania zaskoczyła Niemców dzięki czemu udało się opanować całe fragmenty dzielnic, przejąć zapasy broni, zdobywać ważne strategicznie budynki i choć na krótko wywieszać na nich polskie flagi. Te enklawy wolności budziły euforię powstańców i radość zwykłych warszawiaków. Już przed wybuchem Powstania i napływającymi informacjami o zbliżającym się froncie w Warszawie panowała taka atmosfera, że nawet bez rozkazów Rządu w Londynie i Komendy Głównej AK warszawiacy chcieli chwycić za broń. Stolica chciała odwetu za czas okupacji hitlerowskiej, niosącej eksterminację i upokorzenie.

Z czasem, w związku z ogromną przewagą niemiecką, przychodziły trudne chwile, wyniszczające dla powstańców walki miejskie i coraz większe zniszczenie miasta. Bezwzględność hitlerowskiego okupanta powodowała też, że zmieniały się nastroje społeczne o co zresztą chodziło hitlerowcom. Jednak powstańcy walczyli mimo wszystko, poddając się ostatecznie po 63 dniach ciężkich walk. Polscy powstańcy swym heroizmem zadziwiali samych Niemców i może dlatego kończyli walkę jako żołnierze, bowiem Niemcy zgodzili się uznać prawa kombatanckie żołnierzy AK.

Tragiczny los spotkał umęczoną i zniszczoną walkami Warszawę –miasto bohatera. Już po zakończeniu walk z rozkazu Hitlera Niemcy przystąpili do planowego jej zniszczenia. Kwartał po kwartale burzone były budynki, a Warszawa jak pokazuje słynna już rekonstrukcja filmowa stała się Miastem Gruzów.

Dramatycznie przedstawiają się dane dotyczące strat w ludziach. Według różnych szacunków w Powstaniu poległo 16 000 żołnierzy i od 150.000 do 200 000 ofiar cywilnych. Z bronią w ręku zginęli w większości ludzie młodzi, pokolenie wychowane w II Rzeczypospolitej, składające w ten sposób najwyższą ofiarę za Ojczyznę. Składam dziś hołd wszystkim uczestnikom Powstania, jego przywódcom, bezbronnym ofiarom cywilnym, warszawiakom i wszystkim tym, którzy na wieść o rozpoczęciu walk przedzierali się do stolicy z różnych stron Polski. Cześć Ich pamięci! Chwała bohaterom!

W imieniu Marka Pruszaka przewodniczącego Rady Miejskiej głos zabrała Jolanta Lisewska przywołując wiersz "Z głową na karabinie" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, który zginął w czasie Powstania Warszawskiego... Krąg jak nożem z wolna rozcina, przetnie światło, zanim dzień minie, a ja prześpię czas wielkiej rzeźby z głową ciężką na karabinie. Obskoczony przez zdarzeń zamęt, kręgiem ostrym rozdarty na pół, głowę rzucę pod wiatr jak granat, piersi zgniecie czas czarną łapą; bo to była życia nieśmiałość, a odwaga - gdy śmiercią niosło. Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało wielkie sprawy głupią miłością.

Po przemówieniach odczytany został Apel Pamięci, oddano również salwę honorową. Uroczystość zakończyła ceremonia składania kwiatów i zniczy przy Pomniku i utwór „Śpij kolego”.

Organizatorem uroczystości byli Witold Wróblewski Prezydent Elbląga, Marek Pruszak Przewodniczący Rady Miejskiej