Góra Chrobrego, EPEC, Bażantarnia – trzy sprawy, które trzeba było wyjaśnić

konferencja

konferencja - konferencja

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, Janusz Nowak wiceprezydent Elbląga, odniósł się do trzech istotnych spraw w funkcjonowaniu miasta, które, także w formie zarzutów, podnoszone były wczoraj przez część radnych Rady Miejskiej.


Góra Chrobrego
- Kiedy informowaliśmy, że właściciel Góry Chrobrego chce zbyć udziały powołany został Zespół, do którego zostali zaproszeni przedstawiciele wszystkich klubów Rady Miejskiej. Dokładnie zostało też opisane w zarządzeniu, co jest przedmiotem prac Zespołu. W pracach Zespołu od początku nie chcieli uczestniczyć radni Prawa i Sprawiedliwości – rozpoczął wiceprezydent Nowak

- Obecnie radny Wojciech Karpiński, wskazuje, że nie zna zakresu prac Zespołu i dokładnej wyceny Góry Chrobrego. Pan radny uczestniczył w pierwszym spotkaniu, a później, choć mógł, nie brał udziału w drugim posiedzeniu, co może przekładać się na brak jego pełnej wiedzy w tym zakresie - podkreślił wiceprezydent

- Przypominam, że w wyniku negocjacji udało nam się zmniejszyć kwotę nabycia nakładów z 2,4 mln zł do 1 mln 350 tys. zł. Prezydent przygotował projekt uchwały i został on procedowany w Radzie Miejskiej - mówił Nowak

 - Dziś także Pan Michał Missan wskazuje, że sprawą Góry Chrobrego powinien się zająć Konwent Seniorów. Jednak najlepszy moment do tego był wtedy, kiedy do prezydenta i przewodniczącego Rady Miejskiej wpłynęła petycja z podpisami mieszkańców o utrzymaniu Góry Chrobrego. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by Konwent zajął się tą sprawą. Przed nami konieczność odpowiedzenia sobie na pytanie, czy prowadzić dalej i jak negocjacje – podkreślił wiceprezydent Nowak

Drogie miejskie ciepło
- Opłaty za ciepło w Elblągu należą do najdroższych w Polsce, stąd już na początku obecnej kadencji prezydent wskazywał, że należy te ceny obniżyć. Docierały do miasta propozycje, z których wynikało, że gdyby samorząd zgodził się na sprzedaż EPEC, to koszty można obniżyć o 10, a nawet o 20%. To dało nam do myślenia, czemu miasto nie może zawalczyć o niższe ceny. Pojawiła się propozycja firmy energetycznej i współpracujący z profesorem Nowakiem z AGH nad przygotowaniem modelu energetycznego dla naszego miasta. To daje możliwość obniżenia cen. Przygotowanie takiej ekspertyzy, takiego modelu, otwiera szansę na zawalczenie o środki norweskie na wdrożenie rozwiązań uwzględniających energetyczne zróżnicowanie – wskazywał Janusz Nowak

- Prezydent nie zerwał rozmów z Energą, jednak proponowana umowa nie jest dla mieszkańców korzystna. Jej zapisy gwarantują tylko utrzymanie cen, nas to nie satysfakcjonuje, bo te ceny są za wysokie. Na dodatek jest tam zapis o tym, że ceny mogą być ustalane, ta umowa jest dla nas nie do przyjęcia. Szukamy więc i innych możliwości poprzez opracowanie modelu pozyskiwania ciepła na terenie miasta. Nie zrywamy jednak rozmów z Energą, w razie konieczność będziemy je prowadzić – zaznaczył Nowak i dodał, że nawet gdyby umowa nie została zawarta, to według prawa Energa Kogeneracja ma obowiązek dostarczania ciepła.

Bażantarnia – Srebrny Potok
- Całkowicie nie zgadzamy się i dementujemy pojawiające się informacje, że prezydent nic nie robi w zakresie usunięcia strat po powodzi, jakie powstały w Bażantarni na szlakach przy Srebrnym Potoku. Pragnę wskazać jednak, że nurt wody, koryto rzeki i zarządzanie nim należy do Wód Polskich. To do nich należy również kwestia budowy zbiornika retencyjnego, na które wciąż jest ważne pozwolenie na budowę – informował wiceprezydent Nowak – Jednak po powodzi zniszczony został czerwony szlak należący do miasta, gdzie chodzą rodziny, jeżdżą rowerzyści. W związku z tym 25 kwietnia odbyło się spotkanie samorządu z przedstawicielami Wód Polskich oraz m.in. Nadleśnictwa, Zarządu Zieleni Miejskiej. Wiemy po tym spotkaniu, że Wody Polskie nie odżegnują się od swoich pomysłów budowy zbiornika i naprawy strat, jakie wyrządził potok, jednak w tej chwili nie mają na to wystarczających środków. To jest bardzo ważne, bo jeżeli nie zostanie uregulowany i zabezpieczony potok nie powinniśmy rozpoczynać szeroko zakrojonych prac przy naprawie szlaku. Przygotowujemy z Wodami Polskimi porozumienie o współpracy w tym zakresie, a wspólnie z Nadleśnictwem chcemy doprowadzić do odbudowania czerwonego szlaku - mówił wiceprezydent

- Co ważne, z opłat miejskich, które planowaliśmy wstępnie, że będą mniejsze, udało nam się wypracować ok. 300 tys. zł. Te pieniądze, jeżeli zgodzi się na to Rada Miejska, będzie można jeszcze w tym roku przeznaczyć na pierwsze prace przy odbudowie szlaku – informował prezydent Nowak - Natomiast kompleksowa odbudowa szlaku i zabezpieczenie jego brzegów szacowana jest na około 7 mln zł. W tym wypadku zastosowane byłoby rozwiązanie w postaci stalowych koszy z kamieniami, co trwale zabezpieczy brzeg. Jeżeli zaś zrobimy to doraźnie to kilka tysięcy złotych, które przeznaczymy na prowizoryczną naprawę brzegu może popłynąć wraz z kolejnym wysokim stanem wody - zaznaczył Nowak