Rocznica Grudnia 70

Grudzień 70

W niedzielę 18 grudnia w Elblągu odbyły się uroczystości upamiętniające 46. rocznicę tragicznych wydarzeń z grudnia 1970 roku. Organizatorami obchodów byli Witold Wróblewski Prezydent Elbląga, Jan Fiodorowicz Przewodniczący Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ „Solidarność” oraz Marek Pruszak Przewodniczący Rady Miejskiej.


Uroczystości rozpoczęła Msza Św. w intencji ofiar Grudnia '70, która odprawiona została w Katedrze pw. Św. Mikołaja pod przewodnictwem ks. bp. Jacka Jezierskiego Biskupa Diecezji Elbląskiej. Po Mszy uczestnicy przeszli pod Pomnik Ofiar Grudnia 1970 roku. Tam miały miejsce oficjalne uroczystości - wystąpienia okolicznościowe, apel pamięci, salwa honorowa oraz składanie kwiatów i wieńców przez rodziny pomordowanych, parlamentarzystów, przedstawicieli władz wojewódzkich, samorządowych, związków zawodowych oraz instytucji i stowarzyszeń działających na terenie Elbląga i regionu.

Do uczestników uroczystości zwrócił się również Witold Wróblewski prezydent Elbląga Prezentujemy poniżej treść wystąpienia prezydenta:


Szanowni Państwo,
W rocznicę tragicznych wydarzeń sprzed 46. lat gromadzimy się pod elbląskim pomnikiem Ofiar Grudnia, by uczcić pamięć tych, którzy wówczas zginęli.

Polacy, tak jak dziś przygotowywali się do nadchodzących Świąt, gdy dowiedzieli się o planowanych drastycznych podwyżkach cen na podstawowe artykuły spożywcze. Informacja ta spowodowała na Wybrzeżu masowe protesty. Robotnicy zdecydowali się wyjść na ulice Szczecina, Trójmiasta a 15 grudnia do protestów przyłączyli się również robotnicy z Elbląga.

Klasa robotnicza, określana też jako elita społeczeństwa była nią tylko w teorii. W rzeczywistości żyła bardzo skromnie. Mimo to, właśnie na nich miał być przerzucony główny ciężar podwyżek. Czując to rozgoryczenie robotnicy podjęli oddolny protest. Manifestując niezadowolenie wychodzili z zakładów pracy na ulice. Władze komunistyczne nie zakładały możliwości realnych pertraktacji z protestującymi i komitetami strajkowymi, które wyłonili. Zdecydowały się na rozwiązanie siłowe, brutalnie tłumiąc protesty, wysyłając wojsko i milicję naprzeciw tłumów. Ulice spłynęły krwią, a ludzie już po raz drugi po Poznaniu 1956 roku mówili „władza, która nazywa siebie robotniczą strzela do robotników”. Szacunki mówią, że w grudniu 1970 roku zginęło 45 osób. Największa masakra miała miejsce w Gdyni gdzie zginęli Ci, którzy rano zmierzali do pracy.

To, co rozegrało się na Wybrzeżu i w Elblągu propaganda określiła mianem „wydarzeń grudniowych", próbując przysłonić w ten sposób rozmiary masakry. Nie udało się. Pamięć o zabitych przechowały rodziny i koledzy poległych robotników. Pamiętamy również i My.

Z tego miejsca szczególnie przywołuję pamięć o elblążanach - Zbyszku Godlewskim, o którym powstała słynna „Ballada o Janku Wiśniewskim”
i Waldemarze Rebininie, którzy polegli w Trójmieście. Przywołuję również Mariana Sawicza, który zginął w Elblągu od kul funkcjonariusza MO. Zginął nieopodal pomnika, gdzie teraz stoimy, przy wejściu do jednego z budynków przy ulicy 1 Maja. Miejsce jego tragicznej śmierci upamiętnia tablica, gdzie często płoną znicze. Jestem dumny, że wszyscy Oni mają swoje upamiętnienie w postaci skwerów i ulic na terenie naszego miasta. Elbląg pamięta o Was,
co roku samorząd miasta odwiedza Ich groby, zapala znicze i składa wiązanki kwiatów.

Szanowni Państwo!
Z brutalnie stłumionych robotniczych protestów, to robotnicy, nie władza, wynieśli naukę. Niemal dekadę później zrodziła się SOLIDARNOŚĆ
a doświadczenie Grudnia pomogło w zorganizowany i przemyślany sposób prowadzić w sierpniu 1980 roku robotniczy protest. Lekcja Grudnia nie poszła na marne.

Dziś łącze się z rodzinami, które straciły swoich bliskich, przede wszystkim zaś składam hołd wszystkim ofiarom Grudnia 1970 roku.

Cześć Ich Pamięci!

Galeria zdjęć