Wyciąć, zostawić, zrekompensować, rozmawiać, czyli drzewa na ulicy Moniuszki

spotkanie
Wczoraj w Urzędzie Miejskim w Elblągu odbyło się spotkanie wiceprezydentów miasta i urzędników z elblążanami, którzy sprzeciwiają się wycince drzew przy ulicy Moniuszki. Spotkanie było okazją do przedstawienia stanowisk obu stron i wypracowania możliwych na tym etapie rozwiązań.

Inwestycja podzielona jest na dwie części. W 2015 roku zmodernizowana zostanie droga łącząca basen z ulicą Królewiecką. Pozostała część ulicy Moniuszki, do ulicy Szymanowskiego, realizowana będzie w 2016 roku. Połączenie Królewieckiej z basenem wymaga wycinki 9. drzew. Uwzględniając dalszy etap, do wycinki przeznaczone są łącznie 63. drzewa - opisywał Janusz Hajdukowski wiceprezydent Elbląga

Drzewa, które planowane są do wycinki to nasadzenia przedwojenne. W chwili obecnej ich system korzeniowy wchodzi mocno pod drogę, niszcząc ją od spodu. Dlatego droga zostanie przesunięta, co zakłada wycinkę drzew po jednej stronie. Jednak dzięki temu, korzenie drzew po drugiej stronie zyskają większą swobodę i nie będą przebiegały pod drogą. Sama droga nie zostanie poszerzona tylko przesunięta - mówił Robert Rajkiewicz dyrektor Departamentu Rozwoju, Inwestycji i Dróg

Stoimy na stanowisku, że trzeba  z jednej strony chronić drzewa, które zdobią nasze miasto, z drugiej mieć na uwadze również rozwój miasta i jego infrastruktury. Możliwe, że w zakresie ulicy Moniuszki zabrakło szerszych konsultacji a to z uwagi na krótki czas na przygotowanie projektu basenu i jego dróg dojazdowych. To był warunek uzyskania dofinansowania unijnego. Jesteśmy jednak cały czas otwarci na rozmowę i dobre pomysły. Po wycince dużych drzew rozwiązaniem mogą być nowe nasadzenia, których system korzeniowy nie będzie się tak mocno rozrastał - mówił Marek Pruszak wiceprezydent Elbląga

Kiedyś musi być taki moment, że na kolejną wycinkę drzew elblążanie nie będą już machać ręką. Ważne jest jak rozumiemy rozwój miast. Czy miasto ma zapewniać przede wszystkim przepustowość pojazdów, czy godzić różne interesy. Budujemy szerokie arterie, które przecinają miasto i niszczą przestrzeń. W sprawie Moniuszki prowadzone były rozmowy tylko z właścicielami działek, które sąsiadują z przebudowywaną drogą, my walczymy o rosnące tam drzewa - mówił Łukasz Kotyński, jeden z mieszkańców sprzeciwiających się wycince drzew. - Zamiast szerokich ulic, jak droga 503 i 504, które powodują, że samochodów jest coraz więcej, powinniśmy wprowadzać strefy uspokojonego ruchu, zwracać większą uwagę na pieszych, nie tylko na kierowców - mówił dalej Łukasz Kotyński

Stanowiska zostały przedstawione, obie strony deklarują też gotowość do dalszych rozmów, aby w projekcie, który ma już pozwolenie na budowę, minimalizować straty związane z wycinką drzew i kompensować je poprzez nowe nasadzenia.

spotkanie
spotkanie
spotkanie