Prezydent otrzymał Złotą Odznakę Honorową od Sybiraków

 

Dzisiaj prezydent Elbląga Jerzy Wilk oraz wiceprezydenci Marek Pruszak oraz Januszem Hajdukowskim wzięli udział w uroczystościach związanych z 75. rocznicą napaści Rosji Sowieckiej na Polskę - Dniem Sybiraka. Prezydent Jerzy Wilk został odznaczony przez Związek Sybiraków Złotą Odznakę Honorową za Zasługi.

 

Uroczystości patriotyczne odbywały się z udziałem gości: wojska, przedstawicieli sybiraków oraz związków kombatanckich, władz wojewódzkich i samorządowych, parlamentarzystów, przedstawicieli elbląskich instytucji i organizacji, uczniów elbląskich szkół. Nie zabrakło także jego ekscelencji księdza Biskupa Jacka Jezierskiego.


-Spotykamy się dzisiaj w rocznicę, kiedy Armia Radziecka wdarł się w granice Rzeczpospolitej. Nasz armia stawiała bohaterski opór za co spotkała ich najwyższą kara- kara śmierci. Wszyscy Sybiracy doświadczyliśmy nie ludzkich warunków życia. Nie można tych doświadczeń zapomnieć, dla nas to przeszłość. Ale myśląc o przyszłości, nie wolno nam zapomnieć o przeszłości - mówił Czesław Żukowski prezes elbląskiego oddziału Związku Sybiraków.

Złota odznaka dla Prezydenta

Podczas uroczystości prezydent Elbląga Jerzy Wilk otrzymał od Związku Sybiraków Złotą Odznakę Honorową za Zasługi dla Związku Sybiraków.

- Chcielibyśmy przekazać Panu Prezydentowi tą Odznakę by podziękować za jego życzliwość, pomoc i przyjazny stosunek do Związku Sybirków - mówił Czesław Żukowski.

-  Jestem zaszczycony i zaskoczony. Moja rodzina się ucieszy bo kilku jej członków zginęło na Syberii - mówił prezydent Jerzy Wilk.

 

Przemówienie prezydenta Jerzego Wilka

Szanowni Państwo: Sybiracy,  Kombatanci,  Młodzi Przyjaciele  

Przychodzimy  pod Krzyż Katyński w Elblągu  75 lat po zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę. Przychodzimy tu w Światowy Dzień Sybiraka.

17 września 1939 roku o drugiej w nocy sześćsettysięczna armia sowiecka wdarła się w granice Rzeczypospolitej -  otrzymaliśmy zdradziecki cios w plecy.  Walczyliśmy wtedy z hitlerowskim najeźdźcą w Warszawie, Modlinie, na Helu, w rejonie Lwowa, na Lubelszczyźnie i  wielu innych miejscach.  Tego dnia staliśmy się ofiarą dwóch bestialskich agresorów, dla których życie ludzi innych narodów nie miało żadnego znaczenia.

Armia polska w niejednym miejscu stawiała opór sowieckiemu agresorowi. Przykładem może być bohaterska  obrona Grodna.  

Dziesiątki tysięcy polskich żołnierzy, w szczególności  oficerów dostało się wówczas do niewoli i decyzją Stalina, zostali zamordowani strzałem w tył głowy.  Doszło do zbrodni ludobójstwa.  Pakt Ribbentrop-Mołotow, czyli w istocie Hitler-Stalin, był paktem dwóch  szaleńców opętanych żądzą nienawiści i chciwości.

Wobec polskiego narodu napaść Sowietów była również aktem zemsty za wielkie zwycięstwo Polaków nad Wisłą w roku 1920.

W latach 1939-41 na  terytorium przedwojennej Drugiej Rzeczypospolitej, dokonano wielu  mordów na polskich oficerach, a także  tysiące egzekucji działaczy politycznych.  Była to planowa akcja niszczenia  polskiej inteligencji, akcja wywożenia setek tysięcy ludzi do Kazachstanu, na Zabajkale, do republik  północnej Europy i Azji.  To łagry, gułagi, śmierć dzieci, kobiet i mężczyzn. Taka jest prawda o tamtych czasach i nasz obowiązek,  żeby o tym pamiętać,  szczególnie teraz w bolesnym kontekście  podstępnej agresji Rosji na Ukrainę. To niebywałe, że po dwóch wojnach światowych i wielu konfliktach zbrojnych w umysłach niektórych ludzi wciąż rodzą się podobne żądze jak wtedy.

5 lat temu śp. prezydent Lech Kaczyński mówił:

„Szukajmy Europy partnerskiej, w której naszemu krajowi należy się miejsce wynikające z jego wielkości i historii.  Od historii bowiem nie da się uciec. Nasz świat to – dla dziś żyjących pokoleń – oczywiście przede wszystkim przyszłość, ale jej nie da się oddzielić od przeszłości.… Ale podstawą tego  pojednania musi być niejednokrotnie twarda prawda”

A  my dziś w naszym mieście z  dumą i nadzieją patrzymy na młodych ludzi niosących  piękne sztandary swoich szkół,   na  wszystkich elbląskich uczniów.  Z dumą patrzymy  na żołnierzy kompanii honorowej 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej Wojska Polskiego. Dziękuję za Waszą obecność.

Święty Jan Paweł II – największy z rodu Słowian tak mówił do młodzieży:  „Nie lękajcie się! Gdy patrzę na Was, młodych, odczuwam wielką wdzięczność i nadzieję. (…) Przyszłość pokoju znajduje się w Waszych sercach."

W tę trudną rocznicę pojawia się jeszcze jedna refleksja. W ciągu ostatnich kilku lat około dwa miliony Polaków zostało zmuszonych do opuszczenia kraju ze względów ekonomicznych.  Zostali skazani na swoistą  zsyłkę za chlebem, za normalnym życiem dla siebie i swoich bliskich.  Trzeba zrobić wszystko, by mogli powrócić.  A ci co tak szczycą się wolnością od 25 lat, żyją  jakby w oderwaniu od rzeczywistości, zachowują się tak jakby nie dostrzegali  poważnych problemów  polskich rodzin, nie dostrzegali, że kosztem przemian ostatniego ćwierćwiecza w  polityce europejskiej zagubiono gdzieś korzenie cywilizacji,  że doprowadzono do upadku kluczowych dziedzin polskiego przemysłu na rzecz wzmocnienia gospodarki zachodnich państw.  Korzystając ze wspólnych środków europejskich, do czego mamy pełne prawo,  trzeba też o tym pamiętać.  


W Światowym Dniu Sybiraka pragnę złożyć wyrazy szacunku wszystkim elbląskim Sybirakom, którzy jako dzieci doświadczyli wielkiego cierpienia i niedostatku, których rodzice często nie mogli powrócić do Ojczyzny.  

Przychodzimy pod Krzyż Katyński, pod ten znak zwycięstwa i nadziei,  żeby modlić się za naszą Ojczyznę, żeby prosić o pokój na świecie, by szukać drogi do pojednania i przebaczenia.  

Przychodzimy,  bo chcemy oddać hołd  tym, którzy zginęli pod Katyniem i innych miejscach stalinowskiej kaźni, którzy wywiezieni tysiące kilometrów od Ojczyzny cierpieli na  zesłaniu,  ale nigdy nie zapomnieli o Polsce.

Cześć ich pamięci!