Prof. Chodakiewicz opowiadał o przemianach w Polsce

- Ludzie w Polsce ufają tylko swoim rodzinom, nie ufają sobie nawzajem, przez to nie ma narodu. Więzy międzyludzkie zostały zachwiane, zniszczone poprzez totalizm. Polacy doświadczyli traumy i trzeba zrobić wszystko by nie przekazywali jej przyszłym pokoleniom. Gdy Polska powstanie z kolan, gdy wyemancypuje się z niewolniczego syndromu PRL, gdy zakwitnie gospodarczo, intelektualnie i kulturowo, stanie się atrakcyjnym partnerem i magnesem dla sąsiadów. Polacy muszą wyjść poza rodziny i utworzyć naród - mówił podczas wczorajszego spotkania z elblążanami profesor Marek Chodakiewicz. Prezydent Elbląga Jerzy Wilk także wysłuchał ciekawego wykładu historyka.

 

 

Transformacja czy niepodległość? - na to pytanie dotyczące 25 lat przemian w Polsce odpowiedział wczoraj profesor historii i szef Katedry Studiów Polskich im. Tadeusza Kościuszki, mianowany przez prezydenta G. Busha na członka Amerykańskiej Rady ds. Upamiętniania Holokaustu, znawca historii stosunków polsko-żydowskich, Marek Jan Chodakiewicz. Spotkanie odbyło się w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu.

Potrzeba stworzenia Narodowego Systemu Obronnego

- W Polsce trzeba stworzyć Narodowy System Obronny, który ma kilka warstw. Pierwsza warstwa to obecność ludzi, którzy mają świadomość, że za wolność się płaci. Jest taka piosenka doskonale Wam znana, która mówi " Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy". To jest nacjonalizm - w USA ten wyraz jest neutralnym, tam wszystko co było patriotyczne nazywano nacjonalizmem. Aby się bronić trzeba uznać, że jest czego bronić i walczyć tak, aby się udało wygrać. Musi powstać więc wspólnota, która będzie walczyć, a te jednostki tworzą naród - mówił prof. Marek Chodakiewicz. - Ludzie w Polsce ufają tylko swoim rodzinom, nie ufają sobie nawzajem przez co nie ma narodu. Więzy międzyludzkie zostały zachwiane, zniszczone poprzez totalizm. Polacy doświadczyli traumy i trzeba zrobić wszystko by nie przekazywali jej przyszłym pokoleniom. Gdy Polska powstanie z kolan, gdy wyemancypuje się z niewolniczego syndromu PRL, gdy zakwitnie gospodarczo, intelektualnie i kulturowo, stanie się atrakcyjnym partnerem i magnesem dla sąsiadów. Polacy muszą wyjść poza rodziny i utworzyć naród - kontynuował profesor Marek Chodakiewicz.

 

W Polsce unikano słów niepodległość czy wolność

- W 1989 roku oraz długo potem większość intelektualistów w Polsce unikała słów "niepodległość" czy "wolność". Zamiast tego, w celu opisania procesów społeczno-politycznych w tym okresie, stosowali słowo "transformacja" - mówił prof. Marek Chodakiewicz.

A teraz mała demonstracja laboratoryjna. Proszę podnieść do góry rozłożoną kartkę papieru. To komunizm. Proszę ją zgnieść całkowicie w dłoni kulkę. To transakcja. Transformacja polega na tym, że zmieniamy kształt i formę przedmiotu czy materiału, ale jego właściwości nie zmieniają się. Czy w kontekście okrągłego stołu z transformacji komunizmu wychodzi demokracja? Niekoniecznie. Raczej mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem komunizmu w innej postaci, który jedynie przyjął zasadę gry demokratycznej, zachowując w dużym stopniu swój patologiczny charakter u modus operandi. Proszę jeszcze raz podnieść do góry kartkę papieru. Proszę ją spalić całkowicie, a popiół rozsypać na cztery wiatry. To już nie jest transformacja, a zupełne zniszczenie materiału. To powinno było stać się z komunizmem. To lekcja na przyszłość - mówił podczas dzisiejszego bardzo ciekawego wykładu profesor Marek Chodakiewicz.

Na zakończenie spotkania prof. Marek Chodakiewicz podpisywał autorskie książki.