"Media kłamią - Auschwitz był niemiecki"

To nazwa konferencji prasowej realizowanej w ramach projektu "Pamięć, tożsamość i odpowiedzialność", która odbyła się dzisiaj w elbląskim Ratuszu Staromiejskim.  Głównym celem tego spotkania było wskazanie jakie zagrożenia niesie ze sobą fałszowanie historii dotyczącej niemieckich obozów zagłady.

Wydaje się, że dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, kto dokonywał zbrodni ludobójstwa w takich obozach koncentracyjnych jak np. Auschwitz. Mimo to w zagranicznych mediach co jakiś czas pojawia się informacja o „polskich obozach zagłady”. To bardzo niebezpieczne określenie, ponieważ sugeruje, że częściową winę za wymordowanie w obozach milionów ludzi mogą ponosić także Polacy. Dlatego właściwą nazwą powinno być „niemieckie obozy zagłady na terenie Polski”. Głównym celem konferencji, która była skierowana przede wszystkim do młodzieży, była zwrócenie uwagi na problem manipulowania historią przez niektóre zagraniczne media, w efekcie czego może dochodzić do zrównani katów i ofiar.

Konferencję rozpoczęła projekcja filmu pt. „Historia Kowalskich”. Opowiadał on o zbrodni popełnionej przez Niemców w Ciepielowie w grudniu 1942 roku, kiedy to naziści spalili żywcem cztery polskie rodziny - Kowalskich, Obuchiewiczów, Skoczylasów i Kosiorów. Była to kara za ukrywanie Żydów. Według szacunków, w trakcie II wojny Żydom pomagało od 500 tys. do miliona Polaków, przy czym tylko w Polsce i na Ukrainie pomoc Żydom była karana przez hitlerowców wymordowaniem całej rodziny udzielającej jakiegokolwiek wsparcia.

W dalszej części konferencji historyk z UWM, dr Karol Sacewicz omówił specyfikę obozów koncentracyjnych zakładanych przez Niemców na terenie Polski.

- W sumie na terenie naszego kraju funkcjonowało 5 tys. różnego rodzaju obozów – informował historyk.

Janina Luberda-Zapaśnik, prezes Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, opowiedziała o swoich dramatycznych przeżyciach podczas pobytu w obozie w Potulicach - jednym z największych nazistowskich obozów dla nieletnich, o charakterze eksterminacyjnym. W całym okresie istnienia obozu liczba więźniów wyniosła ok. 25 tysięcy. Spośród nich życie straciło ponad pół tysiąca dorosłych i niemal 800 dzieci, pochowanych na przyobozowym cmentarzu. Z kolei mecenas Lech Obara wyjaśnił, na czym polega walka stowarzyszenia Patria Nostra z określeniem "polskie obozy zagłady", który to termin bardzo często pojawia się w zagranicznych mediach, fałszując historię i stawiając nas, Polaków, w złym świetle.

Organizatorami konferencji było Stowarzyszenie Patria Nostra w siedzibą w Olsztynie oraz prezydent Elbląga Jerzy Wilk. Podobne konferencje zostały zorganizowane także w Olsztynie i Ełku.