Porozmawiajmy o wolności

Prrezydent prezentował pamiątkowe zdjęcia z 1989 roku
„2014! Młodzież dla Wolności” to projekt edukacyjny, który ma zachęcić młodych ludzi do poznawania najnowszej historii Polski. Od grudnia w projekcie uczestniczą uczniowie Szkoły Podstawowej nr 12 w Elblągu, którzy w ramach projektu spotkali się z prezydentem Elbląga Jerzym Wilkiem.

W trakcie realizacji programu „2014! Młodzież dla Wolności” uczniowie spotykają się z osobami, które uczestniczyły w przemianach, jakie następowały w naszym kraju od 1980 roku. Młodzież gościła m.in. u Prezydenta RP Lecha Wałęsy, odwiedziła również Urząd Miejski. Podczas spotkania z Prezydentem Elbląga Jerzym Wilkiem uczniowie dowiedzieli się m.in., że Jerzy Wilk w 1989 roku był w sztabie wyborczym Jarosława Kaczyńskiego, który z Elbląga startował do Senatu – i to z powodzeniem.

‑ Rzadko o tym wspominam, ale to było bardzo ciekawe doświadczenie – mówił prezydent Elbląga Jerzy Wilk. – Wówczas kampania przebiegała zupełnie inaczej niż dzisiaj, właściwie nikt nie znał się jeszcze na marketingu, uczyliśmy się tego.

Uczniowie SP 12 byli ciekawi, jak żyło się w kraju na przełomie lat 80 i 90-tych.

‑ To był bez porównania zupełnie inny świat od tego, jaki znacie – wspominał Jerzy Wilk. – Był problem, żeby cokolwiek kupić. Na żywność były kartki, na inne potrzebne rzeczy przydziały, nawet obrączki ślubne z żoną kupowaliśmy z przydziału. Ludziom żyło się źle, chcieli zmian. Dlatego pierwsze wolne wybory sprawiły, że kandydaci bloku obywatelskiego mieli u ludzi duże zaufanie.

‑ Czy ówczesne władze nie utrudniały działań opozycji? – dopytywali uczniowie.

‑ Władze komunistyczne robiły wszystko, aby nam utrudnić. Działacze opozycyjni byli zatrzymywani przez policję, spisywani, nękani, zwalniani z pracy, zdarzały się również napady i pobicia. Mnie również napadnięto – opowiadał prezydent Elbląga.

Młodzi ludzie byli również ciekawi, co dla Jerzego Wilka znaczy słowo „wolność”.

‑ Jesteśmy w Unii Europejskiej, możemy poruszać się bez ograniczeń. Kiedyś, aby wyjechać z kraju, trzeba było starać się o paszport, który po powrocie trzeba było od razu zdać – mówił Jerzy Wilk. – Mamy również wolność słowa. W latach 80-tych o wielu osobach nie można było mówić, np. o zbrodni w Katyniu. Korzystając z wolności słowa trzeba jednak pamiętać, aby nikogo nie krzywdzić. Dzisiaj niestety zdarza się, że niektórzy o tym zapominają.