Pamiętamy o ofiarach katastrofy

W czwartą rocznicę tragedii pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób - w tym Prezydent Lech Kaczyński - elblążanie oddali hołd ofiarom tej katastrofy. Uroczystości rozpoczęła msza w kościele pw. Wszystkich Świętych, a następnie przemaszerowano pod Krzyż katyński na cmentarzu Agrykola.

‑ Przychodzimy tu, aby oddać honor i pamięć wszystkim ofiarom tej katastrofy. Honor i pamięć trzeba oddać wszystkim pasażerom i członkom załogi – mówił podczas uroczystości prezydent Jerzy Wilk. ‑ Chcieli przecież złożyć hołd pomordowanym w Katyniu, zastrzelonym bez sądu wyrokiem Stalina strzałem w tył głowy.

Prezydent przypomniał, że wciąż pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi i nie wszystkie okoliczności tej najtragiczniejszej w dziejach Polski katastrofy lotniczej zostały wyjaśnione. Nie bez znaczenia na to ma fakt, że podstawowe dowody - czyli wrak samolotu i czarne skrzynki - nie zostały przekazane do Polski.

Krzyż Katyński na cmentarzu przy ul. Agrykola stał się znakiem pamięci wielu bolesnych ran, których doświadczyła nasza ojczyzna.

‑ Pod nim obchodzimy rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, rocznicę napaści Sowietów na Polskę, rocznicę zbrodni katyńskiej. Są pod nim tablice Sybiraków i ofiar grudnia 1970 – mówił prezydent Jerzy Wilk. ‑ Jest też tablica upamiętniająca ofiary katastrofy smoleńskiej. Krzyż jest znakiem cierpienia, ale także symbolem pojednania. Jest znakiem zwycięstwa dobra nad złem. Symbolizuje odwagę i niezłomność wielu Polaków. Dlatego tu jesteśmy i będziemy tu przychodzić. Dziękuję wszystkim kapłanom za mszę świętą i za obecność wszystkim elblążanom. Szczególne podziękowania kieruję do dowództwa 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej za aktywne włączenie się w obchody. Dziękuję młodzieży elbląskich szkół za waszą obecność i godną postawę. Chciałbym podziękować również Radnym Rady Miejskiej, którzy ponad podziałami politycznymi wzięli udział w tych obchodach.

Ofiary katastrofy uczczono apelem pamięci i salwą honorową, a pod tablica pamiątkową złożono kwiaty.