777-lecie Elbląga. Obchody czas zacząć!

777
„Nazywam się Tomek Gliniecki i jestem elblążaninem”. Tymi słowami, Tomasz Gliniecki z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, otworzył jubileuszową konferencję pn. „Przeszłość – przyszłości”.

Konferencja z udziałem naukowców z Gdańska, Torunia, Warszawy i oczywiście z Elbląga odbywa się w Ratuszu Staromiejskim. Wprowadzeniem do dyskusji naukowców był film, który jest skrótem przez przeszłość i teraźniejszość Elbląga. W konferencji biorą również udział zaproszeni goście, m.in. Piotr Żuchowski Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, kierujący obecnie pracą ministerstwa, Grażyna Kluge wicewojewoda warmińsko-mazurska oraz ksiądz dr Jan Styrna Biskup Elbląski. Przemówienie okolicznościowe skierował do zebranych Jerzy Wilk prezydent Elbląga, poniżej przekazujemy jego treść:

Rozpoczynamy dziś oficjalnie obchody 777-lecia Elbląga. Rocznica to niezwykła, bo zazwyczaj fetuje się okrągłe jubileusze. Ale tym razem przychodzi nam przeżywać świętowanie w mieście, którego przeszłość ułożyła się w postaci trzech siódemek - siedmiu stuleci, siedmiu dekad i siedmiu lat. Tak przynajmniej przyjęto, biorąc pod uwagę, że kronikarz Piotr z Dusburga, pod datą 1237 roku, czyli odległą nam dokładnie o te 777 lat, zapisał słowa o założeniu nowego grodu, który od nazwy rzeki Elblągiem zwano.

I za dwadzieścia parę lat będziemy obchodzili osiemsetlecie Elbląga. Dlaczego nie czekaliśmy do tego równo odmierzonego święta? Dlatego, ze siódemka jest w naszym kręgu kulturowym cyfrą szczęśliwą. A trzy siódemki mogą to szczęście zwielokrotnić. Padła więc propozycja, a wiele środowisk ją podchwyciło, że warto wykorzystać okazję i przypomnieć, że w tej swojej długiej historii Elbląg nie raz wychodził obronną ręka z różnych opresji, że był miastem szczęśliwym, że dawał swym mieszczanom bogactwo, bezpieczeństwo i szanse rozwoju. Co dzisiaj, w czasach niezbyt łatwych, może dać nam cenne wskazówki, jak radzić sobie ze współczesnością i na jakich podstawach budować stabilną przyszłość miasta i jego mieszkańców.

Dlatego też zaprosiliśmy do wspólnych rozmów najsłynniejszych historyków, niekwestionowane autorytety zajmujące się przeszłością Elbląga. Jest mi niezmiernie miło, że przyjęli zaproszenie i dziś opowiedzą nam o dziejach miasta w ramach konferencji „Przeszłość - przyszłości”. Nazwa ta jest nieprzypadkowa i mam nadzieję, że elblążanie dzięki temu spotkaniu będą wiedzieli, jak przenieść nauki płynące z historii akademickiej do swojego codziennego życia i jak je wykorzystać dla budowania pomyślności miasta. Że funkcjonujące współcześnie terminy - mała ojczyzna, tożsamość lokalna - nie będą dla mieszkańców Elbląga sformułowaniami bez stojącej za nimi treści, tylko staną się wyzwaniami teraźniejszości, wyznaczonymi potrzebą budowania wspólnoty, jednoczenia się dla wspólnych działań, wdrażania inicjatyw społecznych, aż wreszcie wyrazem godności i dumy z bycia elblążanką czy elblążaninem.

I tak też, żeby wyciągnąć wnioski z bogatej przeszłości Elbląga, zostały pomyślane różne elementy obchodów, żeby zarówno mieszkańcy, jak i turyści, również nasi goście, których różne powody sprowadzają do Elbląga, mogli znaleźć w ofercie jubileuszowej coś ciekawego i wyjątkowego. Nie będzie przesadnych fanfar, ale będą konkrety. Będzie nauka  i kultura, rozrywka i sport. Będą zaproszenia dla dzieci i dla dorosłych. Będą wystawy - dwie pierwsze otwieramy już dziś. Będą koncerty muzyczne, festiwale i wielkie imprezy sportowe. Oczywiście, będzie sporo historii, również zapisanej w książkach. Na każdym kroku będą jednak najważniejsze słowa o tym, że to nasze miasto, że to nasze święto. Że elblążanie zasłużyli sobie, by móc budować szczęście swoje i swojego miasta tak, jak przez wieki budowali je nasi poprzednicy.

I powinna nam przy tym jubileuszu przyświecać jeszcze jedna myśl. Że przeszłością jest już wszystko to, co za nami. Wielu elblążan doskonale pamięta obchody 750-lecia miasta z 1987 roku. Trzeba jednak zauważyć, że działo się to niemal trzydzieści lat temu. Albo wspomnienie słonecznego dnia, kiedy do Elbląga przybył z pielgrzymią wizytą Papież - Polak, Jan Paweł II. W pamięci wciąż żywe, a jednak minęło już piętnaście lat. Tak niezauważenie dzieją się sprawy i przechodzą do historii. Baczmy zatem, żeby zostawić potomnym myśli i słowa, przedmioty i dokumenty, które opowiedzą o naszej w tym Elblągu bytności, o naszej w nim przeszłości. Elbląg w swej długiej tradycji nie może się przecież obyć bez swojej historii najnowszej:  powojennego zagospodarowywania, trudnych lat stalinowskich, ale potem złotych lat Zamechu i medali panczenistek. Jeszcze dalej patrząc: strajków i represji wobec opozycji z jednej, ale też radości z rozkwitu stolicy województwa z drugiej strony. I dorzućmy jeszcze elbląską historię tych ostatnich dwudziestu pięciu lat demokracji, kiedy okazało się, że wolność przyniosła ze sobą wiele sukcesów, ale równie wiele niebezpieczeństw, na które do dziś szukamy lekarstwa. Warto zachować te wspomnienia, by były radą dla kolejnych pokoleń elblążan.

Dziś, równocześnie z konferencją, nasze świętowanie rozpoczyna też korowód najmłodszych elblążan. Za jakiś czas im zostawimy to miasto i oni, gdy dorosną, zajmą nasze miejsca. Zadbajmy o to, by wspominali nas dobrze. Niech trzy siódemki przyniosą Elblągowi szczęście na ten rok i na następne lata.

Jerzy Wilk
prezydent Elbląga