W Elblągu będzie Rondo Żołnierzy Wyklętych

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej radni zdecydowali o nadaniu nowemu placowi, stanowiącemu rondo uliczne nazwę: ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH - WYKLĘTYCH. Za przyjęciem projektu uchwały zgłoszonej przez prezydenta Elbląga Jerzego Wilka głosowało 13 radnych, 4 przeciwko, 1 osoba wstrzymała się od głosu.

Przypomnijmy, prezydent Jerzy Wilk oraz radni PiS chcieli, aby rondo przy ul. Agrykola nosiło nazwę Żołnierzy Wyklętych. Po argumentacji ks. infułata Mieczysława Józefczyka, że żołnierze byli wyklęci przez narzucone siłą i nieakceptowane przez społeczeństwo władze komunistyczne, trafniejszym sposobem upamiętnienia będzie wskazywanie niezłomności ich walki o niepodległość. Stąd pomysł adekwatniejszej historycznie nazwy: Rondo Żołnierzy Niezłomnych - Wyklętych.

Nie wszyscy elbląscy radni byli zgodni co do tego, czy rondo jest odpowiednim miejscem dla upamiętnienia żołnierzy walczących w latach 1944-56 o wolność i niezależność Ojczyzny. Cześć z radnych głównie z klubów PO wskazywała inne lokalizacje, które mogłyby nosić nazwę żołnierzy wyklętych, inni radni z kolei nie widzieli potrzeby ich upamiętnienia. Ostatecznie projekt prezydencki i klubu radnych PiS został przyjęty.

- Dziękuję tym, którzy głosowali za nadaniem rondu nazwy Żołnierzy Wyklętych - mówił podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Jerzy Julian Szewczyński, prezes elbląskiego koła Światowego Związku Żołnierzy AK.

Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2013 r. poz. 594, poz. 645, poz. 1318), uchwala się, co następuje,"

§ 1. Nadaje się nowemu placowi, stanowiącemu rondo uliczne - skrzyżowanie ulic: Agrykola, Tadeusza Kościuszki, Bolesława Chrobrego, oznaczonemu na załączniku graficznym literą „A” nazwę:ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH - WYKLĘTYCH

§ 2. Wykonanie uchwały powierza się Prezydentowi Miasta Elbląg.

§ 3. Uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Przypomnijmy, źródła podają, że było ich 120-180 tys. Nie walczyli z państwem, a z aparatem władzy, za co ponieśli straszliwą cenę. 5 tysięcy osób zostało skazanych na karę śmierci i ponad połowę tych wyroków wykonano. 21 tys. zmarło w więzieniach, wielu zostało zesłanych na katorgę. Pomordowanych zakopywano w nieznanych miejscach, aby bliscy nie mogli poznać miejsca ich spoczynku. Przez propagandę komunistyczną nazywani bandytami, faszystami. Przez milicję, żołnierzy, bezpiekę i NKWD byli tropieni jak zwierzęta. Opluwani i bezczeszczeni w latach PRL. Zostali wyklęci za to, że byli wiernymi Polsce żołnierzami.