Tłumy na spotkaniu z prezydentem Jerzym Wilkiem

Około 200 osób przybyło we wtorek na spotkanie z prezydentem Elbląga Jerzy Wilkiem, które odbyło się w siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo. Mieszkańcy tej dzielnicy zgłosili prezydentowi wiele problemów, spora część z nich dotyczyła funkcjonowania ich spółdzielni.

Jerzy Wilk cierpliwie odpowiadał, wyjaśniał i zapewniał, że nikogo nie zostawi bez pomocy, choć nie we wszystkich problemach miasto było stroną.

- Wiem, że tu jest dużo problemów, ale to wasza dzielnica i wy najlepiej wiecie, jak należy je rozwiązać. Ja mogę niektóre rzeczy tylko podpowiedzieć – mówił Jerzy Wilk. - Pamiętam czasy, gdy każdy zabiegał o to, by mieszkać na Zawadzie. Dziś to star dzielnica, wiele osób stąd ucieka, bo koszty utrzymania wzrosły, a warunki się pogorszyły.

Jednym z najważniejszych problemów osiedla Zawada jest kwestia bezpieczeństwa. Mieszkańców niepokoiło m.in. to, że przed rokiem zlikwidowano mieszczący się w spółdzielni posterunek dzielnicowych.  Prezydent Wilk podkreślał, jak ważne jest dla niego bezpieczeństwo. On stawia na policyjne patrole i zwiększenie liczby dzielnicowych. Ci ostatni na Zawadzie nie mają już swojego posterunku, bo w marcu 2013 r. SM Zakrzewo wyprosiła funkcjonariuszy ze swojego obiektu – wcześniej zaproponowano policji płacenie za korzystanie z pomieszczeń spółdzielni.

- Po 22 latach władze spółdzielni zdecydowały o likwidacji punktu konsultacyjnego policji, tłumacząc się restrukturyzacją obiektu – mówił prezydent Elbląga. - Szybko, bo już w listopadzie ub. r., spółdzielnia zwróciła się z prośbą o powrót funkcjonariuszy. Byłoby to rozwiązanie korzystne dla mieszkańców.

Obecny na spotkaniu podkom. Piotr Cioła potwierdził, że sprawa nie jest zamknięta. 27 stycznia mają się odbyć rozmowy z władzami spółdzielni, a policjanci są gotowi do powrotu na ul. Robotniczą 246.

Przy okazji policji, pojawił się temat likwidacji straży miejskiej. Prezydent zapewnił, że nie zmienił zdania w kwestii likwidacji tej formacji.

- Proszę pamiętać, że to Rada Miejska powołała tę formację i tylko Rada może ją odwołać – stwierdził. - Ja zwróciłem się z zapytaniem do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie w sprawie tej formacji, a komendant stwierdził, że straż jest potrzebna. Wiem, że tu chodzi o to, że w razie jej likwidacji policja będzie miała więcej pracy, że psie kupy "spadną" na policję. Straż Miejska jednak powinna dbać o porządek, zwracać uwagę na pijących alkohol w parkach, prowadzić działania edukacyjne wśród najmłodszych. Zamiast polować na kierowców i skupiać się na nieprawidłowym parkowaniu – podkreślał Jerzy Wilk. - Jeśli Rada Miejska zdecyduje, że straż zostanie, zrobię wszystko, by robiła to, co ma w statucie – zapewnił prezydent Elbląga. - Już widzę zmianę wizerunku Straży, ma rzeczniczkę, która prowadzi zajęcia w szkołach.

Dużym problemem mieszkańców osiedla jest kumulacja sklepów z alkoholem przy ul. Rodziny Nalazków.

- Problemem są klienci tych sklepów, którzy stojąc wiele godzin i pijąc przed progiem, załatwiają swoje potrzeby pod naszymi oknami i balkonami – grzmiała jedna z mieszkanek. - Ponadto w pobliżu jest szkoła i dzieci na to patrzą, A jaką polszczyznę słyszą! Aż uszy więdną.

Prezydent stwierdził, że można podjąć stosowną uchwałę dotyczącą przyznawania koncesji na sprzedaż alkoholu, ale...

- Dotyczyłaby ona wszystkich na terenie Elbląga, bez wyjątku, ale to nie jest najlepsze rozwiązanie , bo często takie sklepy ro rodzinne interesy – zauważył prezydent. - Nie oszukujmy się, na sprzedaży chleba i mleka się nie zarobi. Może więc – jak to już wcześniej bywało – policja monitorowałaby te miejsca, a właścicielom sklepów wlepiała żółtą kartkę. Takie ostrzeżenie może by ich zmobilizowało do dbałości o teren przed sklepem – zastanawiał się prezydent.

Mieszkańcy zgłaszali też inne problemy: gruz zwożony na Modrzewinę, zła lokalizacja sygnalizacji świetlnej na al. Odrodzenia, kłopoty z parkowaniem i korkami na ul. Szarych Szeregów oraz niejasność z gruntami pod garażami. Prezydent wyjaśniał, a czego wyjaśnić od ręki nie mógł, deklarował, że zostanie rozpatrzone przez podległemu służby.