Prośba studentki kulturoznawstwa

Kinga Frankowska studentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim pisze pracę magisterską na temat roli przestrzeni miejskiej na przykładzie Elbląga. Ważnym punktem tej pracy są badania dotyczące tego, jak mieszkańcy Elbląga postrzegają własne miasto.

Dlaczego Elbląg?

Bo ma jedną z największych kolekcji dzieł sztuki funkcjonującej w przestrzeni miejskiej. Gy mówi się o plenerach, rzeźbie funkcjonującej poza przestrzenią galerii/muzeum to wszyscy mówią Osieki, Łazy, Orońsko. O Elblągu się nie mówi, zupełnie nie wiem dlaczego - mówi Kinga Frankowska. - Biennale z 1965 roku było jedną z największych (jeśli nie największą) i najważniejszych tego typu inicjatyw w Polsce. Była to próba wyjścia sztuki z galerii, dotarcia do tzw. zwykłych zjadaczy chleba - sztuki, która jak świetnie widać na przykładzie Waszego miasta była abstrakcyjna, a nie jak popularna i popierana przez władze, jeszcze wówczas sztuka socrealistyczna.


Praca magisterska

Zawsze interesowała mnie problematyka funkcjonowania sztuki poza typowymi przestrzeniami (galerie, muzea itp.) Przeszukując internet natrafiłam kiedyś na forum, gdzie elblążanie ze zdziwieniem odkrywali, że ta kupa złomu, którą mijają codziennie rano jadąc do pracy to dzieło sztuki. Ze zdziwienia otworzyłam oczy, gdy się dowiedziałam, że w 1965 roku zapoczątkowano Biennale Form Przestrzennych. Świetna inicjatywa, ale przeglądając gazety z tamtych lat okazało się, że artyści nie za bardzo trafili w gust mieszkańców. Chciałabym się przekonać, jak dziś mieszkańcy Elbląga traktują te Formy. Przede wszystkim czy się podobają, czy nie. Dlatego proszę o uzupełnienie ankiety, która pomoże mi w napisaniu pracy.