Oddaj głos – wybierz patrona elbląskich tramwajów

Wybierz patrona elbląskich tramwajów

Wybierz patrona elbląskich tramwajów - Wybierz patrona elbląskich tramwajów
Elblążanie mogą już głosować w sondzie internetowej, która wyłoni patronów elbląskich tramwajów, tzw. ogórków . Zachęcamy do zapoznania się z biogramami zasłużonych elblążan i do głosowania!

 







Głosowanie zakończone.



W związku z wykryciem w ostatnią sobotę i niedzielę nieuczciwego głosowania w sondzie miejskiej, która wyłonić ma patronów elbląskich tramwajów – informujemy, że wyniki sondy zostają przywrócone do stanu na dzień 24.02.2012 (piątek).



Kliknij na nazwisko, aby zapoznać się z biogramem.


GOTTLOB FERDYNAND SCHICHAU
WŁODZIMIERZ SIERZPUTOWSKI
JÓZEF HENRYK LASSOTA
STANISŁAW WÓJCICKI
STANISŁAW PIEKARSKI
GEORG JAKUB STEENKE
ALEKSANDRA GABRYSIAK
HENRYK EDWARD NITSCHMANN
JÓZEF KARPIŃSKI
CZESŁAW KLIMUSZKO
BOLESŁAW NIECZUJA-OSTROWSKI
CARL PUDOR




GOTTLOB FERDYNAND SCHICHAU
/1814 – 1896/
Ferdynand G. Schichau urodził się w Elblągu 30 stycznia 1814 roku.
Rodzice F. Schichaua /Karol Jakub i Anna Elżbieta z d. Lenk/ znaleźli się w gronie obywateli miasta w roku 1798, pochodzili z okolic Pasłęka.
Edukację rozpoczął w elbląskiej szkole elementarnej, następnie był uczniem w warsztacie ślusarskim i zdobył uprawnienia czeladnika oraz uczęszczał do elbląskiej szkoły przemysłowej. W 1832 roku wyjechał do Berlina i podjął naukę w Królewskim Instytucie Przemysłowym. W ciągu trzech lat studiów zapoznał się z niektórymi zakładami działającymi w Berlinie m.in. z Królewską Odlewnią i Fabryką Maszyn Egellsa. W 1835 roku, aby rozwinąć nabyte umiejętności wyjechał do nadreńsko-westfalskiego rejonu przemysłowego i dalej przez Holandię do Anglii, gdzie zapoznał się produkcją przemysłu stoczniowego i maszynowego.
Do Elbląga powrócił w roku 1837 i na początku października uruchomił warsztat budowy maszyn, profil warsztatu został opisany w informacji prasowej /budowa maszyn parowych, sprężarek, pras hydraulicznych, wyposażenia cukrowni, olejarni, tartaków, maszyn irygacyjnych/. Warsztat miał siedzibę przy ulicy Wały Staromiejskie
i zatrudniał na początku ośmiu pracowników.
Pierwszą maszynę parową o mocy 4 KM zbudowano w roku 1840 na potrzeby
własnego warsztatu. W 1841 roku elbląscy kupcy zlecili budowę maszyny parowej i osprzętu pogłębiarki utrzymującej żeglowność na Zalewie Wiślanym /kadłub drewniany budowała stocznia M. Mitzlaffa/. Zakład przyjmował zlecenia na przebudowę i modernizację młynów, olejarni, tartaków, urządzeń odwadniających Żuławy. W 1844 r. zatrudniał 80 pracowników.
Budowę własnej stoczni F. Schichau rozpoczął w roku 1854 na terenie przylegającym do fosy miejskiej, a już w roku 1855 zwodował pierwszy w całości elbląski parowiec o żelaznej konstrukcji i napędzie śrubowym „Borussia”.
Początkowo o rentowności zakładów decydowały wydziały budowy maszyn, gdyż zamówień na statki nie było wiele, wodowane jednostki służyły głównie żegludze śródlądowej. Dynamiczny rozwój nastąpił po roku 1875 wraz z napływem zleceń od niemieckiej marynarki wojennej, a także m.in. z Rosji, Włoch, Chin. Duże zamówienia skłoniły właściciela do rozbudowy stoczni, w 1890 roku podjęto decyzję o budowie stocznii w Gdańsku, w Piławie zbudowano stocznię remontową, również w Elblągu zakłady powiększały swój obszar wykupując np. stocznię M. Mitzlaffa, fabrykę maszyn C. Steckela, fabrykę wagonów „Hambruch, Volbaum & Co.”. Do końca wieku w elbląskiej stocznii zbudowano ponad pięćset statków.
Kolejnym impulsem do rozwoju przemysłu maszynowego w II Polowie XIX wieku było budownictwo kolejowe. W zakładach F. Schichaua budowę lokomotyw rozpoczęto w roku 1860 , lokomotywa „Fulda”, produkcja lokomotyw odbywała głównie na potrzeby kolei niemieckich, w 1873 r. zbudowano setną lokomotywę, a w 1891 pięćsetną. Schichau stał się właścicielem olbrzymiego przedsiębiorstwa produkującego niemal wszystkie wyroby przemysłu metalowego i maszynowego w skład zakładów wchodziła stocznia, fabryka maszyn, odlewnia stali i żelaza, fabryka lokomotyw i kotłów,firma żeglugowa. W końcu XIX wieku elbląskie fabryki F. Schichaua zatrudniały ponad 3 tysiące pracowników, a właściciel wpłacał 1/3 podatków miejskich.
Zmarł w Elblągu 23 stycznia 1896 roku, pozostawił największą firmę przemysłową od Szczecina do Kłajpedy.


WŁODZIMIERZ SIERZPUTOWSKI
/1907 – 1963/
Włodzimierz Sierzputowski urodził się w Tallinie /Estonia/ w roku 1907. Studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej ukończył w 1936 roku, następnie podjął pracę w Generalnej Dyrekcji Państwowego Monopolu Spirytusowego w Warszawie jako projektodawca i konstruktor. Czasy okupacji spędził w Krakowie, do Elbląga przybył w roku 1946 i został kierownikiem Inspekcji Budowlanej Zarządu Miejskiego w Elblągu. W marcu 1948roku objął stanowisko delegata Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku na miasto i powiat Elbląg, pracował jednocześnie w Pracowni Konserwacji Zabytków jako projektant.
Jako konserwator położył olbrzymie zasługi w ratowaniu elbląskich obiektów zabytkowych m.in. przy odbudowie kościoła Sw. Mikołaja, Bramy Targowej, kamieniczek przy ulicy Wigilijnej, zabezpieczeniu kościoła podominikańskiego. Zabezpieczył i przekazał do Muzeum Miejskiego zbiór negatywów szklanych dawnego Elbląga i okolic, przejął od robotników i przekazał do muzeum odkryty w skrytce w hali dawnego „ Zamechu” /hala po zakładach G.Ferdynanda Schichaua/ sztandar hołdowniczy miasta Elbląga dla ostatniego króla Rzeczpospolitej Stanisława Augusta Poniatowskiego. Przyczynił się do powstania muzeum miejskiego. Według projektu W. Sierzputowskiego przebudowano dawną szkołę przy ulicy Gwiezdnej na dom towarowy.
W. Sierzputowski był współorganizatorem i pierwszym prezesem elbląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, był inicjatorem powołania komitetu redakcyjnego „Rocznika Elbląskiego” i wydania tomu I oraz przygotowanie tomu II, pisał artykuły m.in. o układzie przestrzennym miasta, odbudowie zabytków.
Zmarł 13 października 1963 roku.


JÓZEF HENRYK LASSOTA
(ur. 12 III 1901 Zakopane – zm. 31 VIII 1983 Elbląg), historyk, bibliotekarz, działacz kulturalny i regionalista.
Ukończył gimnazjum w Zakopanem w 1920 r., a następnie podjął studia historyczne i filozoficzne na Uniwersytecie Lwowskim im. Jana Kazimierza, magister historii tego uniwersytetu - 1926. Przed 1939 pracował jako nauczyciel w szkole średniej w Tarnopolu, a następnie w administracji szkolnej w Kowlu. Tym samym został ukształtowany w atmosferze dawnych Kresów Wschodnich. Po agresji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 r. został aresztowany przez NKWD, uniknął jednak deportacji w głąb ZSRR.
Po wkroczeniu w czerwcu 1941 r. Niemców do Kowla, przeniósł się do Zakopanego, gdzie spędził resztę okupacji. Brał tutaj udział w tajnym nauczaniu. Z Zakopanego przybył wczesną jesienią 1945 r. do Elbląga miasta-ruiny i związał się z nim na stałe. Pracował najpierw w Centrali Złomu, a od 1952 r. podjął pracę jako bibliotekarz.
Józef Lasota w sposób zupełnie przypadkowy odnalazł i uchronił przed zniszczeniem dawny księgozbiór Biblioteki Miejskiej w Elblągu. Zbiór ten został zabezpieczony, a następnie z polecenia władz centralnych przekazany nowotworzonemu uniwersytetowi w Toruniu i Instytutowi Bałtyckiemu w Gdańsku.
W późniejszym okresie J. Lasota podniósł rangę biblioteki elbląskiej rewindykując część tego zbioru z Gdańska i Torunia. Sam był głównym użytkownikiem odzyskanego księgozbioru, opracowując swoją pracę magisterską na UMK w Toruniu w 1961 r. o Bibliotece Gimnazjum Elbląskiego w czasach przynależności Elbląga do Polski. Był kierownikiem Ośrodka Informacji Naukowo-Technicznej Instytutu Torfowego, a od 1958 aż do emerytury w 1968 r., kierownikiem działu naukowego Biblioteki Miejskiej.
Przez wiele lat pełnił funkcję sekretarza elbląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, który powstał z jego inspiracji oraz sekretarza redakcji „Rocznika Elbląskiego”. Pełniąc tę ostatnią funkcję zasłużył się nie tylko w nieprzerwanym ukazywaniu się czasopisma, lecz także wywierał wpływ na jego naukowy charakter oraz na organizowanie elbląskiego środowiska współpracującego z „Rocznikiem”.
Jako historyk interesował się przedrozbiorowymi dziejami Elbląga. Do jego ważniejszych prac należą „Zarys dziejów Biblioteki Elbląskiej (1601-1945)”, „Elbląski Księgozbiór Abrahama Grübnaua w kręgu zainteresowań Samuela Bogumiła Lindego” i „Mikołaj Kopernik w Elblągu”.
Poza pracami naukowymi opublikował na łamach różnych czasopism i prasy codziennej wiele recenzji, sprawozdań i artykułów o charakterze popularyzatorskim. Do najcenniejszych inicjatyw J. Lassoty należy prowadzona od 1958 do 1977 roku (14 tomów) kronika miasta Elbląga, kompendium wiedzy o różnych dziedzinach elbląskiego życia społeczno-gospodarczego i kulturalnego.
Był postacią dobrze znaną w środowisku elbląskim, poważany i lubiany. Był społecznikiem dużego formatu, któremu na sercu leżało dobro miasta. Jako „elblążanin z wyboru” czuł się blisko związany z miastem, z jego polskimi tradycjami historycznymi. Cieszyły go przejawy odbudowy Starego Miasta, a jego postępowanie nacechowane było przeświadczeniem o konieczności aktywnego działania. Był członkiem Elbląskiego Towarzystwa Kulturalnego. Odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zmarł 31 VIII 1983 r. i został pochowany w Elblągu.


STANISŁAW WÓJCICKI
Stanisław Wójcicki urodził się w Starachowicach 13 maja 1916 roku. W 1930 roku podjął pracę w Państwowej Fabryce Broni w Radomiu. Jako żołnierz Marynarki Wojennej uczestniczył w obronie Wybrzeża, a następnie jako żołnierz armii generała Kleberga uczestniczył w bitwach pod Pińskiem i Milanowem, w październiku 1939 roku trafił do obozu jenieckiego 7A Mosburg w Bawarii. Po powrocie z niewoli nawiązuje współpracę z oddziałem Armii Krajowej /33 pułk piechoty Legionów AK/ jako członek specjalnej grupy dywersyjnej.
W 1945 roku wstępuje do Związku byłych Marynarzy i Pracowników Portowych, jako ochotnik zostaje włączony do grupy oddelegowanej do Elbląga w celu zabezpieczenia urządzeń portowych i 24 marca wraz Morską Grupą Operacyjną po dow. por. Antoniego Hellmanna przybywa do Elblaga. Członkowie grupy zostali zakwaterowani na Osiedlu Marynarzy, wyposażeni w broń zabezpieczają urządzenia nad rzeką Elbląg, pilnują zakładów Komnicka, stoczni Rybackiej i Rzecznej, elewatora zbożowego, elektrowni.
Po 1 sierpnia 1945 roku po przejęciu od władz rosyjskich zakładów F. Schichaua został komendantem Straży Przemysłowej, funkcję tę pełnił do 17 lipca 1949 r., 16 lipca w zakładach „Zamech” w hali nr 20 nastąpił pożar, następnego dnia Komendant Straży Przemysłowej Stanisław Wójcicki został aresztowany. W więzieniu bez wyroku przebywał dwa lata , w sierpniu 1951 r. wraca do Elbląga. Dzięki pomocy kolegów otrzymuje pracę w zakładach drzewnych /Zakłady Przemysłu Drzewnego im. Wielkiego Proletariatu/ i pracuje w nich do czasu przejścia na emeryturę w 1981.
Uchwałą Rady Miasta nadano Stanisławowi Wójcickiemu tytuł Honorowego Obywatela Miasta, wręczenie aktu nadania odbyło się 16 grudnia 1993 r.


STANISŁAW PIEKARSKI
/1905 – 1997/
Urodził się w Warszawie. W 1923 r. ukończył szkołę rzemieślniczą jako czeladnik ślusarski. Początkowo pracował na kolei, a następnie w komunikacji miejskiej Warszawy. W 1944 r. wywieziony został do obozu pracy w Niemczech. Po zakończeniu wojny powrócił do Warszawy. Do Elbląga przybył 16 czerwca 1945 r. w grupie warszawskich tramwajarzy. Otrzymali oni od ówczesnego Zarządu Miasta skierowanie do odbudowy i uruchomienia komunikacji tramwajowej. Pionierska grupa stanowiła trzon, utworzonego zakładu p.n. „Tramwaje Miejskie”, w którym Stanisław Piekarski został kierownikiem technicznym. Był zatem pierwszym szefem technicznym w powojennej historii zakładu.
Tymczasem, powojenna sytuacja elbląskich tramwajów była bardzo trudna. Fatalny był bowiem stan budynków, torowisk, sieci trakcyjnej i taboru. Warsztaty przy ulicy Szpitalnej były zburzone. Spalona była stacja prostownikowa i tabor tramwajowy. Poważnie uszkodzony był dach zajezdni przy ulicy Browarnej. Całości obrazu dopełniały połamane słupy, a także pozrywana sieć trakcyjna i zniszczone torowiska.
Wizytujący eksperci orzekli, że odbudowa komunikacji tramwajowej w Elblągu jest bezzasadna. Zaproponowali przekazanie ocalałych maszyn i urządzeń oraz tabor tramwajowy innym miastom. Jednak upór, determinacja i ambicja takich ludzi jak Stanisław Piekarski sprawiły, że bardzo szybko tramwaje zaczęły kursować. Pierwszą 4,5 km linię nr 1 uruchomiono już 6 czerwca 1946 r. Kursowały po niej cztery wyremontowane wagony.
W pierwszych powojennych latach elbląskim tramwajarzom brakowało narzędzi, maszyn, urządzeń, oprzyrządowania i dokumentacji technicznej. Panu Stanisławowi Piekarskiemu i jego kolegom nie zabrakło jednak zaangażowania, pomysłowości i pracowitości. Tylko takie cechy charakteru pozwalały przezwyciężać wszelkie braki i wszechobecną wówczas biedę. Oprócz problemów natury technicznej niemało trudu, a także sprytu, często z narażeniem wolności i życia, wymagała ochrona mienia (maszyn, taboru, urządzeń) przed rabunkiem i konfiskatą.
Stanisław Piekarski – pełniąc obowiązki Kierownika Technicznego, a następnie Dyrektora – kierował nie tylko odbudową elbląskich tramwajów, ale także początkowym stadium ich rozbudowy. W 1950 r. zrezygnował ze stanowiska nie godząc się z szerzącym się populizmem. Jego nadrzędną zasadą było bowiem stawianie wysokich wymagań w zakresie dyscypliny, a także jakości i ilości pracy. Wrócił do zakładu w 1961 r. i do czasu odejścia w 1970 r. na zasłużoną emeryturę pełnił kolejno kierownicze stanowiska, będąc najpierw kierownikiem warsztatów tramwajowych, a następnie – działu administracyjno – gospodarczego. W tym czasie unowocześniono tabor tramwajowy, zmodernizowano stację prostownikową, układ sieci tramwajowej i szereg przystanków, wyremontowano szereg budynków i odcinków torów. Systematycznie zwiększała się także liczba przewożonych pasażerów.
W roku 1994 r. Pan Stanisław Piekarski otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Elbląga. Było to podziękowanie za wysiłek jaki włożył w odbudowanie miasta ze zniszczeń wojennych i jego dalszy rozwój, a przede wszystkim za tworzenie komunikacji miejskiej w Elblągu. Zmarł 9 grudnia 1997 r.
Stanisław Piekarski należał do tych, którzy tworzyli najnowszą historię Elbląga. Uznanie dla niego, to „jednocześnie- jak stwierdził inż. Bogdan Kaliński, Dyrektor Zarządu spółki „Tramwaje Elbląskie” - uznanie dla wielu pracowitych ludzi, którzy służyli społeczeństwu tego miasta pracując w komunikacji”.


GEORG JAKUB STEENKE
/30 VI 1801 Królewiec – 22 IV 1884 Elbląg/
Pruski inżynier i konstruktor systemu pochylni na Kanale Elbląskim. Jego ojciec, Johann Friedrich Steenke był kapitanem portu w Pilawie (obecnie Bałtyjsk). W 1817 r. powołał do życia pierwszą morską służbę ratowniczą. Był też autorem "Podręcznika pilota albo wskazówek, jak wejść bez pilota do portu w Pilawie w czasie sztormu" wydanego w 1819 r. Dziadek, Gottfried Steenke, był pilotem morskim w Królewcu. Matką George Jacoba Steenkego była Maria Dorothea, wdowa Kuhn, z domu Wulf.
Młody Georg Steenke studiował prawo, jednak śmierć ojca (utonął w 1818 r. przy ratowaniu angielskiego żaglowca) uniemożliwiła mu kontynuację nauki. Rozpoczął więc terminowanie u mistrza ciesielskiego. W 1819 r. podjął studia na Akademii Budownictwa w Berlinie, gdzie jego nauczycielem był m.in. Karl F. Schinkel, wybitny niemiecki urbanista, architekt i malarz, od którego student Steenke otrzymał pochwałę za wyniki w nauce. Po ukończeniu studiów został w 1822 r. kierownikiem budowy, zaś w 1828 r. mistrzem budowlanym. W1833 r. roku ukończył w dolnym dorzeczu rzeki Niemen budowę Kanału Sekenburgskiego (dzisiaj Kanał Primorskij Kanał), którego wykonanie zlecił mu właściciel okolicznych posiadłości - hrabia Keyserling.
Następnie z polecenia służbowego przybył do Elbląga, gdzie objął ważne stanowisko inspektora ds. grobli i wałów na Żuławach Wiślanych. Zyskał protekcję Nadprezydenta Prus Wschodnich i Zachodnich Theodora H. von Schőna. To właśnie w Elblągu opracował projekt połączenia jezior Pojezierza Iławskiego poprzez jez. Druzno z Elblągiem, a tym samym z Zalewem Wiślanym. Zaprojektował rozwiązanie dzięki któremu statki mogły pokonać blisko 100-metrową różnicę poziomów wody pomiędzy akwenami stanowiącymi część kanału a lustrem jez. Druzno. Rozwiązaniem tym stały się pochylnie z suchym grzbietem, na które wpływają statki i po torach, na specjalnych platformach, są przewożono do kolejnego odcinka kanału. To rozwiązanie inspirowane było doświadczeniami jakie G. J. Steenke wyniósł z licznych podróży służbowych, m.in. do Bawarii, Belgii i Holandii (1846), a także do Anglii i Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (1850). Ta ostatnia wyprawa przyniosła decydujące dla kształtu budowli kanału ustalenia. Inspirowany rozwiązaniami pochylni amerykańskiego Kanału Morrisa – z 23 pochylniami, zaproponował budowę 4 pochylni. O idei tej myślał już wcześniej, odwołując się także do angielskich doświadczeń w zakresie budowy transporterów kolejowych (roll-bock). Przy ówczesnym stanie techniki propozycja Steenkego była wyjątkowo nowatorska, gdyż do przetaczania statków i barek używana jest tylko i wyłącznie woda.
Kanał ten nazwano wówczas Kanałem Oberlandzkim, a po 1945 r. Kanałem Elbląskim.
Budowę Kanału Oberlandzkiego/Elbląskiego rozpoczęto w 1844 r., prowadząc ją równocześnie na kilku odcinkach. W latach 1844-1850 zakończono budowę kanału łączącego Miłomłyn z jez. Jeziorak, a w latach 1845-1850 skanalizowano rzekę Liwę, na odcinku od Miłomłyna do Ostródy. Połączenia międzyjeziorne na odcinku Miłomłyn - Buczyniec zakończono do 1860 r. Równocześnie wykonano kanał pomiędzy jez. Druzno a Całunami/Jeleniami. 31 sierpnia 1860 r. zakończono prace przy budowie ostatniej, wówczas czwartej, pochylni Buczyniec organizując z tej okazji próbny rejs kanałem, z udziałem wielu znakomitych gości, m.in. barona Augusta von der Heydta (1801-1874) - bankiera i polityka pruskiego, ministra przemysłu i handlu, jednego ze sterników polityki gospodarczej Prus owego czasu. 28 października 1860 r. kanał uruchomiono dla żeglugi towarowej, chociaż na pewnych odcinkach prace kontynuowano jeszcze po jesień 1861r. Natomiast wiosną 1862 r. kanał został oddany do powszechnego użytku. W pracach budowlanych na kanale pomagał Steenke,mu wybitny inżynier niemiecki – Karl Lentze, który wybudował m.in. Kanał Iny, zachowany do dzisiaj most kolejowy przez Wisłę w Tczewie i pracował przy budowie Kanału Sueskiego.
Ze względu na swe walory przyrodniczo-krajobrazowe i oryginalność dzieła technicznego obok funkcji utylitarnych Kanał Oberlandzki/Elbląski szybko awansował do rangi obiektu ściągającego ruch turystyczny. Budził również zainteresowanie hydrotechników. Jeszcze sto lat później, przy projektowaniu drugiego (nie zrealizowanego) Kanału Panamskiego, brano pod uwagę wschodniopruski wzorzec rozwiązania różnicy poziomów.
W 1872 r. Georg Jakub Steenke, jako królewski radca budowlany, obchodził pięćdziesięciolecie pracy zawodowej. Z tej okazji okoliczne ziemiaństwo ufundowało mu obelisk, który stanął na pochylni w Buczyńcu z tablicą upamiętniającą jego wkład w dzieło budowy Kanału Oberlandzkiego/Elbląskiego. Po przejściu w 1875 r. w stan spoczynku zamieszkał we wsi Czulpa, koło Małdyt, w widłach kanału i jez. Ruda Woda. Cały czas pracował nad ulepszaniem swoje dzieła. Nadano mu honorowe obywatelstwo Elbląga i Miłomłyna. Po II wojnie światowej obelisk poświęcony Steenke’mu obelisk przechowano do 1987 r. w magazynie pochylni Buczyniec, a następnie powrócił na swoje pierwotne miejsce.
Już przed 1945 r. Kanał Oberlandzki/Elbląski zaliczany był do „trzech cudów Prus Wschodnich” i reklamowany jako „wyjątkowe dzieło hydrotechniki wodnej, gdzie statki pływają po górach”. Miejsce pochówku G. J. Steenke w Elblągu nie jest znane.


ALEKSANDRA GABRYSIAK
/1942 – 1993/
Urodziła się w Radzyminie k/Warszawy. Od dzieciństwa dotknięta była cierpieniem i ciężkim kalectwem fizycznym (nieuleczalna krzywica). Przebyła kilka operacji w Klinice Prof. Degi w Poznaniu (pierwsza w 6 roku życia). Szkołę Powszechną i Liceum Ogólnokształcące ukończyła w Gdańsku i w 1961 r. uzyskała świadectwo dojrzałości. Pomimo trwałego fizycznego kalectwa podjęła w 1962 r. studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Gdańsku. Od pierwszej operacji marzyła o medycynie. W 1968 r. po uzyskaniu dyplomu lekarskiego założyła pierścionek z wygrawerowaną na nim datą otrzymania dyplomu i wężem Eskulapa, jako symbol „zaślubin” z medycyną.
Bezpośrednio po studiach pracowała w Zakładzie Biochemii Klinicznej Akademii Medycznej w Gdańsku, a w 1979 r. podjęła pracę w Tczewie jako kierownik laboratorium. Była lekarzem w sposób odbiegający od powszechnie przyjętych norm. W tym czasie przyszła na świat Marysia – jej adoptowana córka, którą wychowywała samotnie. Kochała ją jak własne dziecko.
W 1975 r. przeniosła się do Elbląga. W Elblągu oddała się służbie chorym, uzależnionym od nałogów, samotnym matkom, więźniom i potrzebującym. Doktor Ola (tak ją zaczęto nazywać w Elblągu) ratowała życie nienarodzonym, miała szczególny dar godzenia zwaśnionych małżeństw, ratowała samobójców, pomagała odnajdywać sens życia. Służyła pomocą osobom zwalnianym z więzienia, odwiedzała więźniów, dodając im „nadziei wiary”, jak napisał jeden z nich. Jej domowy telefon był dostępny dla potrzebujących przez całą dobę.
W 1985 r. podjęła pracę w Poradni Trzeźwości w Elblągu. Zrewolucjonizowała styl pracy Poradni, zdobywając serca współpracowników i pacjentów – alkoholików. Przyjmowała ich nie tylko w Poradni, ale także szukała ich w domach, w melinach pijackich, przyjmowała ich we własnym mieszkaniu. Ożywiła działalność klubu Abstynenta „Żuławy” i wielu alkoholików zawdzięcza jej powrót do normalnego życia. Jeden z nich wspominał: „Była tak uczciwa, że nie potrafiłbym jej okłamać. Księdzu tyle na spowiedzi nie powiedziałem, co jej”, a także: „Drugiego tak dobrego człowieka w życiu nie spotkałem”.
Aleksandra Gabrysiak pomagała w adopcji dzieci, była inicjatorką i organizatorką Domu Samotnej Matki, a także Hospicjum. Trudno znaleźć dziedzinę pomocy, w którą by nie była zaangażowana. Dewizą Doktor Oli było „zaufać człowiekowi i kochać go do końca”. W tym też – oprócz wielorakiej działalności społecznej – zawiera się jej wielkość. Należy podkreślić, że jako osoba głębokiej wiary modliła się za swoich chorych i podopiecznych.
Aleksandra Gabrysiak została zamordowana 6 lutego 1993 r. w Elblągu, we własnym mieszkaniu, wraz z jej 19 – letnią córką, Marią. Zabójcą okazał się jeden z podopiecznych Doktor Oli, wypuszczony na przepustkę z więzienia.
Jak pisze prof. Grażyna Świątecka w książce poświęconej dr Aleksandrze Gabrysiak: „Życiem swoim zaświadczyła o Wielkim powołaniu Lekarskim. Jest i będzie Wielkim, Pięknym i głęboko humanitarnym wezwaniem: pochylenia się nad chorym, cierpiącym, słabym”.
Pamięć o Dr Oli trwa. Wyrazem tego są m. in. tablice upamiętniające jej życie i działalność (Elbląg, Tczew, Gdańsk – Gdański Uniwersytet Medyczny), nazwy ulic (Gdańsk, Elbląg), coroczna nagroda Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku jej imienia, film dokumentalny dla telewizji, pomnik w Sanktuarium Świętokrzyskim w Kałkowie Godowie, patronaty nad instytucjami (m. in. Hospicjum w Elblągu).


HENRYK EDWARD NITSCHMANN

/1826 – 1905/
Urodził się w Elblągu. Był synem radcy sądowego. W latach 1832 – 1843 uczęszczał do Gimnazjum Elbląskiego, gdzie rozwinęły się jego zainteresowania literaturą i poezją. Na rok przed ukończeniem szkoły, z polecenia rodziców, odbył trzyletnią praktykę w majątkach ziemskich pod Elblągiem. Po odbyciu służby wojskowej otrzymał w dzierżawę posiadłość w Worninach koło Ostródy. Ze względu na problemy zdrowotne nie mógł zrealizować planów ojca, który wybrał synowi karierę prawniczą.
W latach pięćdziesiątych XIX w. Nitschmann powrócił do Elbląga. Próbował także kontynuować naukę na Uniwersytecie Berlińskim, ale studiów nie ukończył. W tym też czasie opanował język polski. Z racji swego zainteresowania polską kulturą i literaturą w roku 1854 został tłumaczem. Następnie zamieszkał w Pożarach, rodzinnym majątku pod Działdowem. Mając tam bezpośredni kontakt z językiem i kulturą polską mógł doskonalić swoje umiejętności translatorskie.
Pierwszym przekładem Nitschmanna był wiersz Franciszka Morawskiego pt. „Łza”, który ukazał się w elbląskiej prasie. Jednak jednym z jego pierwszych znaczących osiągnięć było wydanie w 1860 r. antologii poezji polskiej „Polska na Parnasie”. Złożyły się na nią m. in. sonety Adama Mickiewicza, fraszki Adama Naruszewicza oraz pieśni i psalmy Jana Kochanowskiego.
W 1865 r. Nitschmann powrócił do Elbląga, tym razem na stałe. Nawiązał kontakty z innymi tłumaczami i wydawcami, sprowadzał polskie gazety. Zainteresował się wówczas również literaturą angielską i francuską. Trzy lata później wydał antologię pt. ”Album wierszy zagranicznych”, w którym zawarł tłumaczenia poezji polskiej, angielskiej, francuskiej i serbskiej. W 1880 r. wydał kolejny zbiór z tłumaczeniami pt. „Iris. Poezje polskie”. Znalazły się tam m. in. dzieła Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Zygmunta Krasińskiego i Wincentego Pola. Dziełem życia Nitschmanna w zakresie propagowania literatury i kultury polskiej w Niemczech było wydanie „Historii literatury polskiej”.
Oprócz pracy translatorskiej Nitschmann zajmował się muzyką poważną. Komponował utwory na fortepian. Był jednocześnie krytykiem muzycznym i organizatorem koncertów. W roku 1869 założył w rodzinnym Elblągu Towarzystwo Filharmoniczne (kierował nim do roku 1878 r.).
Jego fascynacja polską kulturą, obyczajami i tradycją sprawiła, że zaczął ujmować się za Polakami. Krytykował germanizację i akcje kolonizacyjne. Narażał się tym samym na niechęć władz niemieckich, zwalczających - pod hasłem polityki Kulturkampfu - wszelkie przejawy polskości. Działalność Nitschmanna na rzecz Polaków i polskości była doceniana przez prasę polską. Na przykład w 70. rocznicę urodzin szeroko opisywała zasługi polonofila dla Polski.
Henryk Nitschmann zmarł w 1905 r., w wieku 79 lat. Do końca życia pozostał kawalerem, więc w testamencie (napisanym po polsku) zapisał większość swego majątku miastu Elbląg z przeznaczeniem na cele charytatywne. Część jego księgozbioru liczącego blisko 3000 pozycji znajduje się w Bibliotece Elbląskiej. W uznaniu zasług H. Nitschmanna w popularyzacji literatury i kultury polskiej rada miasta jego rodzinnego Elbląga nadała jego imię jednej z elbląskich ulic (boczna od ulicy Hetmańskiej). Dzięki inwestycjom ostatnich kilku lat stała się jedną z ładniejszych ulic miasta. Henryk Nitschmann na taką ulicę z pewnością sobie zasłużył.


JÓZEF KARPIŃSKI
/1921 – 1977/
Urodził się we Lwowie. Tam ukończył Instytut Muzyczny im. Klementyny Niementowskiej. Przed II wojną światową pracował jako skrzypek w orkiestrze Polskiego Teatru Dramatycznego we Lwowie. Po wojnie był wykonawcą, a następnie dyrygentem orkiestry w Państwowym Teatrze Śląskim im. St. Wyspiańskiego w Katowicach, a następnie kierownikiem muzycznym i dyrygentem w krakowskim Teatrze im. J. Słowackiego. Do Elbląga przyjechał w 1951 r. W następnym roku powierzono mu kierowanie Państwową Podstawową Szkołą Muzyczną.
Głównym problemem dyrektora i jego kadry było właściwe wyposażenie szkoły i wybudowanie dla jej potrzeb specjalnego budynku. Wieloletnie starania, także w Ministerstwie Kultury i Sztuki, zakończyły się ostatecznie sukcesem. Jednak nowy budynek został oddany do użytku dopiero w 1977 r. Szkoła muzyczna miała duże osiągnięcia nie tylko w kształceniu muzycznym młodzieży, ale również w działalności ogólnomiejskiej. Była centrum życia muzycznego i propagatorem kultury muzycznej. Na szczególne uznanie zasługuje utworzenie przez J. Karpińskiego orkiestry symfonicznej i chóru. Uświetniały one wszystkie ważniejsze uroczystości państwowe i lokalne, na przykład wystąpiły one w 1954 r. z okazji 500-lecia wyzwolenia się Elbląga spod władzy krzyżackiej. Józef Karpiński dyrygował wówczas 42 osobową orkiestrą i 90 osobowym chórem. Orkiestra, zbierając pochwały, systematycznie podnosiła swój poziom. Grała utwory, m. in. Moniuszki, Rossiniego, Chopina, Paderewskiego, Dworzaka. Wszystkie były w instrumentacji i opracowaniu J. Karpińskiego. Należy dodać, że niewiele szkół muzycznych I stopnia w Polsce posiadało takie orkiestry. Zarówno orkiestra jak i chór otrzymywały wysokie lokaty na ogólnopolskich i wojewódzkich konkursach szkół muzycznych.
O tym, że Józef Karpiński pracował aktywnie na rzecz elbląskiego środowiska muzycznego świadczy także utworzenie w 1957 r. Miejskiej Orkiestry Symfonicznej im. Feliksa Nowowiejskiego. Orkiestra pod jego batutą istniała i koncertowała w mieście niewiele ponad rok. Niestety, z powodu braku środków i nieuregulowanego statusu prawnego, jej działalność przerwano.
W pierwszej połowie lat 60. XX w. prawdziwą pasją Józefa Karpińskiego stały się tzw. „opery dziecięce”. Były to- realizowane przez niego widowiska sceniczno-muzyczne z udziałem uczniów szkolnej orkiestry, chóru oraz zespołu baletowego. Zespół wchodził w skład Społecznego Ogniska Muzycznego, którego dyrektorem był także J. Karpiński. Tytuły poszczególnych widowisk to, np.: „Baśń zimowa”, „Czarodziejska piosenka”, „Ania w królestwie Neptuna”, „We wrzosowym królestwie”. Dzięki temu sława szkoły muzycznej – także dzięki wielu audycjom radiowym i telewizyjnym - wyszła daleko poza granice miasta i województwa.
Przez wiele lat Józef Karpiński współpracował z tancerzami elbląskich amatorskich zespołów pieśni i tańca, a także muzykami Wojskowej Szkoły Muzycznej II stopnia, powstałej w 1973 r. przy Ośrodku Szkolenia Wojsk Lądowych w Elblągu. Dzięki temu orkiestra wyraźnie zaznaczyła swoją obecność w życiu muzycznym miasta.
Wybitną rolę Józefa Karpińskiego w kształtowaniu elbląskiego środowiska muzycznego doceniały władze jak i społeczeństwo. Wyrazem pamięci o Józefie Karpińskim jest nazwanie jego imieniem sali koncertowej w dzisiejszym Zespole Szkół Muzycznych, a także-jednej z ulic miasta.


CZESŁAW KLIMUSZKO
/1905-1980/
Czesław Klimuszko (ur. 23 VIII 1905 Nierośno – zm. 23 VIII 1980 Elbląg) kapłan, franciszkanin, jasnowidz i zielarz.
Przyszedł na świat w niewielkiej wsi Nierośno, w Diecezji Wileńskiej. Jego rodzice to Wincenty i Zofia z Maciulewskich. Pochodził z niezamożnej rodziny, wychowywał się w niełatwych warunkach wraz z dwoma braćmi trzema siostrami, z których dwie szybko zmarły. Wychowywał się na wsi i miał częsty kontakt z przyrodą. Już wtedy dużo czasu spędzał na spacerach, bacznie obserwując przyrodę. „Ciągnęło mnie do chmur, do lasu, do samotności” – wyznawał.
W 1924 r. podjął naukę w gimnazjum w Grodnie, gdzie poznał nauki św. Franciszka z Asyżu. Tu zetknął się z o. Fordonem, który wywarł duży wpływ na Cz,. Klimuszkę i jego decyzję o przeniesieniu się do Lwowa i wstąpieniu do zakonu franciszkańskiego. Od 1925 r. rozpoczął nowicjat w Kalwarii Pacławskiej, gdzie otrzymał imię zakonne Andrzej. W dniu 6 maja 1934 r. otrzymał sakrament święceń w stopniu prezbitera.
Zgodnie z zakonnym zwyczajem co kilka lat przenosił się do innych klasztorów – do Gniezna, Wilna, Łagiewnik koło Łodzi, Warszawy. W stolicy zastał go wybuch wojny. O. Andrzej we śnie zobaczył już wcześniej hitlerowską napaść. Wraz z mieszkańcami Warszawy musiał uciekać i udał się na południe, a w 1940 r. znalazł się w Wierzbicy koło Radomia. Tam zetknął się z hitlerowskimi represjami, został pobity i okaleczony. Miało tam miejsce wydarzenie, które, jak sam opisywał, wpłynęło na późniejsze jego życie. Po wojnie znalazł się z innymi zakonnikami w Prabutach, gdzie zaczął odnawiać zniszczony kościół. Tam spotkał księdza biskupa Maksymiliana Kallera, przedwojennego ordynariusza diecezji warmińskiej. W Prabutach zaczęła rosnąć sława o. Andrzeja, jako wizjonera – pomagał odnaleźć zagubione w czasie wojny osoby, potrafiąc wskazać miejsce ich przebywania lub spoczywania ciał. Otrzymywał masę listów, coraz więcej też ludzi przyjeżdżało osobiście. To nie podobało się władzom komunistycznym i o. Andrzej w przebraniu kobiecym uciekł w grudniu 1848 r. na południe Polski. Przebywał w klasztorach w Lubomierzu, Wyszogrodzie i Nieszawie. Tu poznał o. Lucjusza Chodukiewicza, z którym przyjaźnił się aż do śmierci. Kiedy ten został gwardianem i proboszczem w Elblągu, zaproponował o. Andrzejowi, by i ten przeniósł się do tego miasta. W roku 1961 o. Andrzej zawitał w Elblągu, w parafii św. Pawła. Pozostał tu aż do swej śmierci.
Od momentu przybycia do Elbląga wielokrotnie wyjeżdżał na różnorakie sympozja, spotkania, konferencje, które odbywały się w różnych miejscach Polski, ale także poza jej granicami. Jego książka „Moje jasnowidzenie świata” odbiła się głośnym echem w Polsce, mimo różnych przeszkód ze strony cenzury. Miał wielu przeciwników, a w tym gronie znaleźli się m.in. Krzysztof Teodor Toeplitz, Ludwik Jerzy Kern i przede wszystkim Jerzy Urban. Ten ostatni atakował go szczególnie zjadliwie, obrażając i wyśmiewając.
Życie o. Andrzeja toczyło się potrójnym rytmem, była to pomoc potrzebującym w Elblągu, osobiste spotkania, rozmowy, porady (słynne mieszanki ziołowe), diagnozy, pomoc w odnalezieniu zaginionych i posługa duszpasterska w kościele mocno ograniczona czasem.
Od 1975 r. Cz. Klimuszko zaczął chorować na płuca. W1980 r. czuł się już bardzo słabo. W sierpniu poszedł do szpitala, tam przyjął sakrament namaszczenia chorych. W dniu 23 sierpnia 1980 r., w obecności o. Lucjusza, który od długiego czasu był jego pomocnikiem i sekretarzem, o. Andrzej, na łożu śmierci, powiedział: “Ja nie umieram, spełniłem tylko wolę Bożą…”
Czesław Klimuszko mawiał o sobie: “Nie jestem ani uzdrawiaczem, ani cudotwórcą, ani nieomylnym. (…) Ilekroć słyszę ten wyraz jasnowidz pod swoim adresem, zawsze odczuwam zażenowanie. (…) Chciałbym tylko przynajmniej odrobinę mojej zdobytej wiedzy i doświadczenia przekazać ludziom oraz przedstawić to ogromne bogactwo, jakie nam daje żywa przyroda dla ludzkiego zdrowia”.
Jego pogrzeb, który odbył się 28 sierpnia w Elblągu, był widocznym znakiem wdzięczności wobec zakonnika, który poświęcił się pomocy potrzebującym. Na cmentarzu zgromadziło się kilka tysięcy osób, w tym ponad pięćdziesięciu prezbiterów zakonnych; homilię wygłosił o. Klemens Śliwiński, przełożony spowiedników w Bazylice św. Piotra na Watykanie; obrzędom pogrzebowym przewodniczył ks. Bp Jan Obłąk. Oto fragment jego przemówienia pożegnalnego (…) Była to postać znana, piękna, prawdziwie chrześcijańska. Gdyby się tak zastanowić, jaka była najważniejsza cecha jego życia, to byśmy powiedzieli, że chciał służyć z miłości. Święty Franciszek, założyciel zakonu, do jakiego należał o. Andrzej, był najpiękniejszym człowiekiem, jakiego wydał Kościół, przez jego miłość do Boga, do ludzi i wszystkich stworzeń. To był anioł miłości. Śp. o. Andrzej naśladował swojego mistrza. Franciszek chciał być dla wszystkich dobry, chciał wszystkim służyć i o. Andrzej służył uśmiechem, czynem, radą, modlitwą. Całe jego życie było służbą miłości. (…) To był człowiek, który kochał. Prawdziwy syn świętego Franciszka i chluba zakonu franciszkańskiego (…)


BOLESŁAW NIECZUJA-OSTROWSKI
/ur. 29 IX 1907 Halicz – zm. 13 VII 2008 Elbląg/
Generał brygady, oficer Armii Krajowej ps. „Bolko”, „Grzmot”, „Tysiąc”, „Michałowicz” patriota i działacz społeczny, represjonowany w czasach PRL. Ojciec Michał, matka Aniela.
Ukończył gimnazjum humanistyczne w Przeworsku, gdzie należał do harcerstwa. Doszedł do funkcji Komendanta Hufca ZHP w Przeworsku.
W 1931 r. ukończył szkołę oficerską w Komorowie – Ostrowi Mazowieckiej i awansowany do stopnia podporucznika. Następnie służył w 5. Pułku Strzelców Podhalańskich w Przemyślu. Stąd skierowany do szkolnictwa wojskowego podchorążych i oficerów rezerwy, najpierw w Zambrowie a następnie do Różan nad Narwią.
W kampanii wrześniowej 1939 r. walczył jako dowódca kompanii 114 PP, a następnie 114 PP 41 Dywizji Piechoty Rezerwowej Grupy Operacyjnej „Wyszków”. Został odznaczony Krzyżem walecznych.
Po ucieczce z niewoli niemieckiej od października 1939 r. działał w konspiracji – najpierw we Lwowie, gdzie organizował „Polską Organizację Lwów”, a następnie został z ramienia ZWZ został Komendantem Miasta Lwowa. Tropiny przez NKWD uciekł do Krakowa, gdzie w kwietniu 1940 r. został szefem uzbrojenia i organizatorem produkcji konspiracyjnej broni Okręgu ZWZ-AK Kraków kryptonim „Ubezpieczalnia”. Od sierpnia 1943 r. w randze majora pełnił obowiązki inspektora Inspektoratu Rejonowego AK kryptonim „Michał-Maria” (Miechów, Olkusz, Pińczów ). W lipcu 1944 r. został mianowany dowódcą 106 Dywizji Piechoty AK kryptonim „Dom”, utworzonej w ramach Inspektoratu „Maria” obok Krakowskiej Brygady Kawalerii i wielu pomniejszych jednostek do zadań specjalnych. Działania wojenne zakończył w stopniu podpułkownika ze starszeństwem od 11 listopada 1944 roku.
W 1945 r., po rozwiązaniu AK, przeniósł się na tzw. Ziemie Odzyskane do Pogrodzia k. Elbląga, gdzie wraz z garstka swoich żołnierzy organizował życie gospodarcze. W 1948 r. został zastępcą przewodniczącego komitetu odbudowy kościoła św. Mikołaja.
Na przydzielonym przez PUR terenie kilku miejscowości na północ od Elbląga zawiązał wraz z żołnierzami Spółdzielnię Gospodarczo-Społeczną w Pogrodziu. O dynamice tego przedsięwzięcia świadczy wizyta ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego, który wysoko ocenił efektywność organizacyjną. Dobrze rozwijające się przedsięwzięcie przerywały aresztowania. Ppłk Bolesław Nieczuja-Ostrowski był wówczas trzykrotnie aresztowany. Za trzecim razem, w 1949 r. po uciążliwym śledztwie w Krakowie skazano go dwukrotnie na śmierć. Po apelacjach zmieniono wyrok na dożywocie. Siedział 7 lat, w tym 9 miesięcy w celi śmierci w więzieniach: w Krakowie, Sztumie i Wronkach.
Wyszedł na wolność w 1957 r. Po okresie adaptacji do warunków życia w nowej rzeczywistości, namówiony przez środowisko plantatorów i ogrodników prywatnych staje na czele nowo organizowanej Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej „Żuławy” w Elblągu. Sprawność organizacyjna bezpartyjnego i z przeszłością akowską prezesa nie mieściła się w schemacie ideowym PZPR. W wyniku manipulacji przestał być prezesem i stracił pracę. Po trudnościach z uzyskaniem pracy, po pewnym czasie, korzystając z pomocy środowiska akowskiego otrzymał zatrudnienie w Zespole Prasy PAX w Gdańsku na stanowisku kierownika kolportażu, gdzie pracował do emerytury. Pozostawał przez cały czas w zainteresowaniu SB w Elblągu, jako figurant sprawy operacyjnego rozpracowania. Uniemożliwiono mu m.in. przekazanie nadesłanej z Londynu Odznaki AK.
Po przemianach ustrojowych po 1989 r. został awansowany do stopnia pułkownika z wsteczna datą od 1945 r. W 1991 r. w pierwszych nominacjach generalskich Prezydent RP Lech Wałęsa awansował go do stopnia generała brygady.
Uhonorowany odznaczeniami: Krzyż Virtuti Militari V Klasy, Krzyż Walecznych, Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami, Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski; Krzyż Armii Krajowej; Krzyż Drugiej Obrony Lwowa; medal od papieża Jana Pawła II „Pro Ecclesia et Pontifice”; Honorowe Obywatelstwo Miasta Elbląga, Miechowa, Wolbromia.
Odznaki honorowe: ZHP, Polska Organizacja Wojskowa we Lwowie, Stow. Żołnierzy AK w Krakowie.
Autor kilku opracowań historycznych, m.in. „Rzeczpospolita Partyzancka, Inspektorat AK „Maria”.
Honorowy Obywatel Krakowa i Elbląga.
Zmarł 13 lipca 2008 r. w Elblągu.


CARL PUDOR
/*26.01.1885 Dzierzgoń -†12.10.1927 Elbląg/
Urzędnik państwowy, krajoznawca, historyk i regionalista. Jego ojcem był Carl Friedrich Pudor, urzędnik pocztowy, burmistrz Dzierzgonia i Sztumu (zm. w Malborku w 1870 r.) Matka – Marianna de domo Dobbrodt. Przodkowie C. Pudora pochodzili z rodziny pastorów i urzędników, zasiedziałej na Łużycach, w Marchii Brandenburskiej i w Nowej Marchii. Carl Pudor ukończył Gimnazjum Królewskie w Malborku, a następnie rozpoczął praktykę u adwokata malborskiego Horna, znanego później jako radcy sądowego w Elblągu. Był jego pomocnikiem, a w wieku 17 lat został sekretarzem zarządu malborskiego starostwa powiatowego. Powołany do wojska, służbę odbył w 3 Wschodniopruskim Pułku Grenadierów w Gdańsku. W 1877 r. został sekretarzem Związku Grobli i Wałów Prawostronnego Nogatu. Mieszkał i miał swoje biuro Krasnołęce k. Starego Pola. W 1878 r. ożenił się z Martą Arke ze Starego Monasterzyska w d. powiecie braniewskim. Po rozwiązaniu Związku Wałów i Grobli Prawobrzeżnego Nogatu przeszedł na stanowisko zastępcy naczelnika założonego w 1873 r. Elbląskiego Związku Wałów i Grobli, gdzie później był jego sekretarzem i podskarbim.
W czasie swojej pracy zawodowej położył duże zasługi na odcinku zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego mieszkańcom terenów Żuław położonych nad Nogatem, zwłaszcza podczas wielkich powodzi w latach 1884 – 1888.
W 1892 r. przeniósł się na stałe do Elbląga. Tutaj zaangażował się w społecznej pracy na rzecz gospodarki komunalnej, krzewienia kultury i historii lokalnej.
W 1899 r. został radnym miejskim, następnie zastępcą przewodniczącego rady, a od 1913 r. honorowym (nieopłacanym) radnym, aż do przejścia na emeryturę w 1926 r. Z okazji 70. urodzin Carla Pudora i jego zasługi dla Elbląga rada miasta nadała mu tytuł Starszego Miasta. W czasie I wojny światowej został powołany do wojska, gdzie jako major rezerwy dowodził batalinem Landwehry w Malborku.
Carl Pudor największe zasługi położył jako pierwszy prezes założonego w 1901 r. .Towarzystwa Krzewienia Turystyki Pieszej w Elblągu i Okolicy. Prezesem był aż do swojej śmierci w 1927 r. Pod jego przewodnictwem elbląskie towarzystwo turystyczne stało się jednym z największych i najprężniej działającym w Niemczech. Poświęcił się bez reszty promowaniu piękna krajobrazu Wysoczyzny Elbląskiej, Żuław i samego Elbląga. Nieustannie zbierał i kolekcjonował eksponaty kultury materialnej, zabytki sztuki mieszczańskiej i chłopskiej. Na potrzeby towarzystwa i muzeum kupił kamienicę z 1624 r. przy ul. Garbary 29, która była siedzibą cechu kramarzy w l. 1701-1818 i założył tu w 1912 r. Muzeum Miejskie. Po jego śmierci muzeum to przemianowano na Muzeum im. Carla Pudora. Jeszcze za jego życia muzeum pod względem wnętrza i zgromadzonych eksponatów przyrównywano do gdańskiego Domu Uphagena. Muzeum C. Pudora zostało wypalone na początku lutego 1945 r. – dzisiaj puste miejsce na rogu ul. Przymurze/Garbary, obok d. Domu Modlitewnego Mennonitów.
Car Pudor odkrył dla mieszkańców Elbląga tutejszy Las Miejski – Bażantarnię. Wytyczył nowe szlaki dla wędrówek pieszych, nadał nazwy ciekawym miejscom, drzewom, kamieniom, oznaczył wszystkie interesujące miejsca i obiekty przyrody. W pobliżu Suchacza kupił działkę o wielkości 270 morg, gdzie wybudował stację przyrodniczą i schronisko Towarzystwa Krzewienia Turystyki Pieszej w Elblagu i Okolicy.
W Suchaczu kupił Zameczek Nadzalewowy, gdzie otworzył w 1911 r. restaurację z Tarsem widokowym i hotel. Obecnie znajduje się tutaj Niepubliczna Szkoła Podstawowa im. Kaprów. Obok szkoły znajduje się głaz narzutowy z Jagodna poświęcony C. Pudorowi w 1929 r. Tu otworzył w 1911 r. restaurację z tarasem widokowym i hotel.
C. Pudor pozyskał prywatne środki na rzecz powstania i rozbudowy Towarzystwa Żeglugi Parowej obsługującego rejsy do Krynicy Morskiej. Był zastępcą prezesa, a później szefem rady nadzorczej tego towarzystwa. Wybudował nową promenadę w Krynicy Morskiej, zakład kąpieliskowy, poprawił tutejsze drogi i zelektryfikował uzdrowisko. Popierał Żeglugę Śródlądową i Elbląskie Towarzystwo Żeglugowe. Wykonał wzorcową mapę turystyczną okolic Elbląga w skali 1 : 25000. Już przed I wojną światową wydał duży przewodnik po Elblągu okolicy, którego następne wydanie ukazało się w 1926 r. Po jego śmierci jedną z elbląskich ulic nazwano Carl Pudor-Str. (dzisiaj ul. J. Fałata).